Kowalczyk i Jaśkowiec wystąpią w drugiej serii eliminacyjnej, która rozpocznie się o godz. 9.25 czasu polskiego. Staręga i Bury również wystartują w drugim biegu kwalifikacji, który rozpocznie się 50 minut później. Finały w obu sprintach drużynowych techniką dowolną odbędą się tego samego dnia.
Cztery lata temu w Soczi Polki startowały w tej konkurencji - ale techniką klasyczną - w takim samym składzie i zajęły wówczas piąte miejsce. Z kolei Maciej Kreczmer i Staręga odpadli w eliminacjach.
W ponurych nastrojach w ostatnich dniach są polskie panczenistki. W poniedziałkowym ćwierćfinale drużynowych zmagań Katarzyna Bachleda-Curuś, Luiza Złotkowska i Natalia Czerwonka uzyskały ósmy, najgorszy czas w stawce. Pierwsza z zawodniczek wyraźnie osłabła na ostatnim okrążeniu.
Wszystkie trzy na koncie mają srebro wywalczone w tej konkurencji w Soczi (Czerwonka wystąpiła wówczas w ćwierćfinale i półfinale, a w decydującym biegu zastąpiła ją Katarzyna Woźniak), a dwie pierwsze były też w składzie ekipy, która wywalczyła brąz w Vancouver (Czerwonka była rezerwową). Po nieudanym starcie w ćwierćfinale panczenistki dały ujście emocjom.
Dziś biało-czerwone czeka walka o siódmą lokatę (g. 12.54), a ich przeciwniczkami będą reprezentantki Korei Południowej. Bachledę-Curuś zastąpi w składzie Karolina Bosiek, która we wtorek świętowała 18. urodziny.
Dziś odbędą się jeszcze finały drużynowych zmagań panczenistów kobiet i mężczyzn, w ski crossie mężczyzn (narciarstwo dowolne) oraz dwa ostatnie ślizgi bobslejowych dwójek kobiet. Wyłonione zostaną także m.in. brązowe medalistki w turnieju hokeja na lodzie kobiet i półfinaliści męskich zmagań w tej dyscyplinie. W łyżwiarstwie figurowym rywalizację rozpoczną solistki, które zaprezentują się w programie krótkim.