Ogromne sukcesy Prevców w skokach narciarskich
- Nie oczekiwałem, że będę tak dobry przez cały sezon, ale rzeczywiście skakałem świetnie aż do końca. Nieźle szło mi już w Letniej Grand Prix, więc spodziewałem się, że zimą może być dobrze, ale moje forma przerosła wszelkie oczekiwania
– powiedział Prevc.
Słoweniec odniósł 14 indywidualnych zwycięstw w PŚ i był bliski wyrównania rekordu swojego brata Petera, który w sezonie 2015/16 triumfował 15 razy. Mógł osiągnąć ten cel, lecz w Lahti został zdyskwalifikowany. Również w kilku innych zawodach zabrakło mu szczęścia.
- Nie żałuję, że nie pobiłem tego rekordu, ponieważ przede mną jeszcze wiele lat skakania. Będę miał wiele okazji, aby tego dokonać. Naprawdę nie mogę się doczekać kolejnych sezonów
– oświadczył.
Nika Prevc zdobyła Kryształową Kulę po raz trzeci z rzędu. Odniosła 18 zwycięstw w sezonie, a w całej karierze ma już 40. Goni Japonkę Sarę Takanashi, która wygrała 63 razy i jest liderką klasyfikacji wszech czasów. Pierwszy raz w historii zdarzyło się, że brat i siostra zdobyli Kryształową Kulę. Dodatkowo dokonali tego w jednym sezonie.
- Jestem z niej bardzo dumny. Poradziła sobie z presją i odpowiedzialnością, która na niej ciążyła. Mam nadzieję, że w przyszłości nadal będzie po prostu cieszyć się skokami narciarskimi. Nie chcę wywierać na niej zbyt dużej presji, ale prawdopodobnie jesteśmy najlepszą rodziną w historii tego sportu - oznajmił z uśmiechem Słoweniec.
Prevc jest oficjalnym rekordzistą świata. 30 marca 2025 na Letalnicy w Planicy ustał skok na 254,5 m. Natomiast nieoficjalny rekord należy do Ryoyu Kobayashiego. Japończyk w kwietniu 2024 roku podczas wydarzenia zorganizowanego przez firmę Red Bull na prowizorycznej skoczni na Islandii uzyskał 291 m.
- Chętnie bym wziął udział w takich zawodach, bo nie widzę w tym nic dziwnego. Próbuje się przesuwać granice i pokazywać nowe sposoby działania. Liczę, że w przyszłości będę mógł uczestniczyć w takim wydarzeniu i skoczyć prawie 300 metrów - zadeklarował.
Sukcesy najmłodszego z braci
Najmłodszy z braci Prevców odniósł cztery zwycięstwa w zawodach Pucharu Świata już na początku sezonu 2016/17. Miał wówczas zaledwie 17 lat. Na piąte czekał do 2019 roku, a szóste odniósł dopiero w 2024 roku. Skoczek wyznał, że po swoich początkowych sukcesach nie radził sobie z popularnością. Zachłysnął się sławą i pieniędzmi. W jego życiu pojawiło się też wiele kobiet.
- To było wyzwanie i w pewnym sensie trudne chwile. Z drugiej strony cieszyłem się tym okresem swojego życia, lecz z innych powodów. Nie odnosiłem wtedy zbyt wielu sukcesów w skokach narciarskich, ale miałem więcej czasu dla siebie. Myślę, że musiałem dojrzeć mentalnie. Potrzebowałem tych doświadczeń, żeby stać się najlepszą wersją siebie i tak dobrym zawodnikiem jak obecnie - tłumaczył.
Przez wiele lat charakteryzował się agresywnym stylem lotu. Mocno się wychylał, do tego stopnia, że jego głowa znajdowała się między nartami. Później zmienił technikę lotu i dołączył do światowej czołówki.
- Wynika to z wielu lat treningu i zmiany sprzętu. To pomogło mi być mniej agresywnym podczas lotu. Zacząłem lecieć wyżej na zeskokiem, co przełożyło się na większe odległości - wyjaśnił.
Choć osiągnął już wszystko w skokach narciarskich, to nie ma problemu ze znalezieniem motywacji do osiągania kolejnych celów.
- Myślę, że teraz jest jeszcze łatwiej, kiedy wiem, jak wielka jest nagroda. Jeśli jesteś pewny siebie, skupiony i oddany, to zawsze jesteś w grze. Dlatego uważam, że teraz jeszcze łatwiej jest mi się zmotywować - podsumował Domen Prevc.