Reprezentacja Polski siatkarek zakończyła tegoroczną Ligę Narodów w kiepskim stylu przegrywając z Japonią i niw awansując do turnieju finałowego. Choć sportowo zabrakło jednego kroku, to prawdziwe emocje wybuchły dopiero po zakończeniu rywalizacji w chińskim Makau. W centrum uwagi znalazła się Joanna Wołosz, była kapitan kadry, która w rozmowie z TVP Sport ostro oceniła postawę zawodniczek rezygnujących z gry w reprezentacji.
Kierownik reprezentacji Polski był w szoku
Zaczynają mieć o sobie chyba za wysokie mniemanie
– powiedziała Wołosz, wywołując natychmiastową reakcję środowiska.
Dyskusję podchwycił Jakub Bednaruk w studiu Polsatu Sport, wymieniając nazwiska siatkarek nieobecnych w tym sezonie reprezentacyjnym: Weroniki Centki‑Tietianiec, Malwiny Smarzek, Zuzanny Góreckiej, Julii Nowickiej oraz Olivii Różański. Głos zabrał również Szymon Szlendak, kierownik reprezentacji Polski, który potwierdził, że selekcjoner Stefano Lavarini faktycznie słyszy odmowy od części zawodniczek.
W mediach pojawia się wiele teorii, ale są też zawodniczki, do których trener dzwoni i słyszy odmowę. Powody bywają różne, ale przyznam, że jako młody kierownik byłem zszokowany
– powiedział Szlendak.
"Wydaje mi się, że te wartości są dziś u niektórych nieco inaczej poustawiane i siatkówka klubowa stała się dla nich ważniejsza niż gra w kadrze" - dodał. Najważniejszą imprezą dla Biało-czerwonych będą w tym sezonie mistrzostwa Europy, które rozpoczną się 21. sierpnia.