Jan Urban musi drżeć o posadę? Według informacji "Przeglądu Sportowego", w PZPN powstała silna grupa działaczy niezadowolonych z pracy selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski. Jednym z kluczowych zarzutów jest jego bierność podczas mundialu 2026. Urban nie poleciał na mistrzostwa świata by na żywo obserwować Bośnię i Hercegowinę oraz Szwecję – rywali Polski w nadchodzącej Lidze Narodów.
Posada Urbana wisi na włosku?
Ta decyzja miała zostać odebrana jako poważny błąd przez działaczy PZPN. Piotr Wołosik podkreśla, że selekcjoner po przegranym barażu ze Szwecją powinien wykazać się większą aktywnością.
Sądząc po nastrojach i rozmowach, które przeprowadziłem, zaryzykuję stwierdzenie, że jeśli wyniki w Lidze Narodów okażą się słabe, w nowy rok wejdziemy z nowym selekcjonerem. Pozycja Jana Urbana jest tak słaba
- stwierdził dziennikarz w programie "Ofensywni".
Nie wszyscy jednak uważają, że Urban powinien lecieć do USA, Meksyku czy Kanady by obserwować rywali z którymi Biało-czerwoni mierzyć się będą w Lidze Narodów.
Według informacji Łukasza Olkowicza i Piotr Wołosika pozycja Jana Urbana jest bardzo słaba, a jednym z zarzutów jest to, że nie oglądał z trybun Szwecji i Bośni. Szczerze - to są jaja. Mamy już takie narzędzia analityczne, że niczego nie trzeba oglądać z trybun, by zrobić robotę
- zauważył Szymon Ratajczak na platformie x.
Polacy jesienią 2026 roku zagrają w Lidze Narodów w grupie 4 Dywizji B, gdzie ich rywalami będą Bośnia i Hercegowina, Szwecja oraz Rumunia. Biało-czerwoni rozpoczną zmagania 25 września domowym meczem z Bośnią i Hercegowiną, a zakończą 17 listopada spotkaniem ze Szwecją w Polsce.