Kamil Stoch nie ukrywał, że finałowy weekend był dla niego pełen emocji. W Planicy żegnała go rodzina, koledzy z kadry oraz młodzi zawodnicy z jego szkółki, którzy utworzyli szpaler na zeskoku.
Kamil Stoch otwarcie mówi o Bogu
Ja się całe życie zastanawiam, co jest najważniejsze. Myślę, że na pierwszym miejscu zawsze powinien być Bóg. Cokolwiek by się nie działo, Bóg zawsze jest i to od nas zależy, czy my to przyjmiemy, czy nie. Oczywiście na drugim miejscu jest rodzina i najbliższe osoby i to powinniśmy pielęgnować zawsze, żebyśmy mieli jak najlepszy kontakt z nimi i czas dla nich
– powiedział Stoch.
Tego w wielu stacjach nie zobaczysz. #KamilStoch po ostatnim skoku, dziękujemy 🇵🇱 pic.twitter.com/0tfoZ6l27h
— Gdański Komisarz (@MalaSycylia) March 29, 2026
Wypowiedź Stocha spotkała się owacyjnym przyjęciem widzów, którzy pożegnali mistrza. Zawodnik gorąco podziękował im za przybycie do Słowenii. Wielu fanów deklarowało, że przyjechało do Planicy tylko dlatego, że słynny skoczek wykona swoją ostatnią próbę w karierze.
Ostatni konkurs w Planicy był symbolicznym zamknięciem ponad 20‑letniej kariery Stocha, w której odniósł 39 zwycięstw w Pucharze Świata, wywalczył trzy złote medale olimpijskie i dwie Kryształowe Kule.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”