To był mecz, który kibice zapamiętają na długo – Polacy przegrywali już 0:2, grali nerwowo, popełniali błędy, a Belgowie szykowali się do sensacji. I wtedy Biało‑czerwoni odpalili i rozpoczęli pogoń za rywalami.
Bołądź zaczął bombardować rywali, blok w końcu zaskoczył, a czwarty set wygrany na przewagi 28:26 rozpalił halę w Gliwicach do czerwoności.
Siatkarski horror i zwycięstwo Polaków
Decydujący set to była wojna nerwów – 12:12, potem 14:12, niewykorzystana pierwsza piłka meczowa i wreszcie atomowy atak Aleksandra Śliwki, który zakończył ten siatkarski rollercoaster. Najwięcej punktów zdobył Bartłomiej Bołądź – aż 24, absolutny bohater wieczoru.
Wcześniej Turcja rozbiła Chiny 3:0, a Argentyna po thrillerze ograła Niemców 3:2. Polacy już w czwartek wracają do gry – o 20:00 zmierzą się z Turcją, a emocje po takim otwarciu turnieju zapowiadają się jeszcze większe.