Słowenia pokonała Turcję 3:0 (25:21, 35:33, 39:37) w pierwszym ćwierćfinale Ligi Narodów siatkarzy w chińskim Ningbo i jako pierwsza zameldowała się w półfinale. Choć wynik sugeruje jednostronne spotkanie, mecz był niezwykle wyrównany.
Siatkarski dreszczowiec w Lidze Narodów
W pierwszym secie gra falowała – Turcja prowadziła 10:8, po chwili przegrywała 11:14, a przy 20:20 wszystko było jeszcze możliwe. Błędy ekipy znad Bosforu w końcówce przesądziły o zwycięstwie Słoweńców 25:21. Druga partia była już prawdziwą wojną nerwów. Turcja prowadziła 15:12, później 20:20, a gra na przewagi trwała aż do wyniku 35:33. Decydujący punkt Słowenia zdobyła po ataku Adisa Lagumdziji w taśmę.
Trzeci set również miał dramatyczny przebieg. Słoweńcy odskoczyli na 17:12, lecz Turcja zdołała wyrównać na 22:22 i miała nawet piłkę setową. Lagumdzija został jednak zablokowany, a choć Turcy wypracowali aż dziesięć setboli – głównie dzięki świetnemu wejściu Gokcena Yuksela – nie potrafili zamknąć partii. Ostatecznie Słowenia wygrała 39:37.
W drugim środowym ćwierćfinale Japonia zmierzy się z Chinami. W czwartek Włochy zagrają z USA, a broniąca tytułu Polska – z Ukrainą (13:30). Biało‑czerwoni w przypadku uporania się z sensacją tej edycji VNL zmierzą się w półfinale ze Słowenią.