Mathieu Scalet, którego mama jest Polką urodził się 28 lat temu w Annemasse, po zdaniu matury na stałe wyjechał z Francji. Pomocnik swoją piłkarską karierę próbował kontynuować w Wiśle Kraków, ale bez większego powodzenia - nie przebił się do pierwszego zespołu "Białej Gwiazdy".
Scalet marzy o reprezentacji Polski
Musiałem przejść bardzo długą i krętą drogę, by zadebiutować w Ekstraklasie. Bywało raz lepiej, raz gorzej, ale od czterech lat czuję stabilność życiową
- przyznał.
Po nieudanych początkach w Wiśle piłkarz kontynuował karierę w Śląsku Wrocław, Podbeskidziu Bielsko-Biała, a od 2023 roku jest zawodnikiem Motoru Lublin. Scalet w tym sezonie wystąpił w spotkaniach z Arką Gdynia i Pogonią Szczecin i w obu przypadkach należał do najlepszych na boisku. W rozmowie z TVP Sport przyznał, że jego największym marzeniem jest gra w biało-czerwonych barwach.
"Tu jednak mogę potrzebować trochę czasu, bo środek pola polskiej kadry jest dość mocno obsadzony, ale patrząc na przykład na historię Tarasa Romanczuka, nie jest to niemożliwe, jeżeli będę na swojej pozycji czołowym ligowcem. Czuję jak się rozwinąłem, odkąd trafiłem do Motoru i naprawdę wierzę, że przede mną wiele lat grania na wysokim poziomie i że moje umiejętności wejdą na dużo wyższy poziom" - stwierdził.