Do starć między zwolennikami tego rozwiązania a jego przeciwnikami, wywodzącymi się głównie z mającej prawicowo-ekstremistyczne poglądy grupy "La Familia", doszła przed piątkowym treningiem piłkarzy Beitaru. Interweniowała policja, kilka osób zostało zatrzymanych.
Rasistowskie hasła pojawiły się po tym jak w klub z Jerozolimy zainwestował arabski szejk
Fans of Beitar Jerusalem football club sprayed offensive and racist graffiti on the outer wall of the club’s stadium.
— Middle East Eye (@MiddleEastEye) December 9, 2020
This comes after a UAE royal bought half of the Israeli football club for almost $92million on Monday. pic.twitter.com/hte4IPRJJR
Decyzja władz klubu o sprzedaży blisko 50 procent akcji szejkowi Hamadowi ibn Chalifowi Al Nahajjanowi podzieliła sympatyków klubu.
Idziemy razem w kierunku nowej ery koegzystencji, wspólnych osiągnięć i braterstwa, nie tylko jeśli chodzi o nasz klub, ale o cały sport w Izraelu
- oświadczył właściciel klubu Mosze Hogeg, a nowy współwłaściciel dodał, że "drzwi Beitaru są i będą otwarte dla wszystkich", bo chce by był to przykład pokojowego współdziałania Izraelczyków z Arabami.
Kibice z Jerozolimy używali haseł takich jak "śmierć Arabom"
Shame on UAE leaders! Beitar Jerusalem is the most racist and bigoted of all football teams. pic.twitter.com/QWXoBEdKt8
— Refعat 🇵🇸 Home (@itranslate123) December 7, 2020
Szejk z Abu Zabi zobowiązał się zainwestować w klub w ciągu najbliższych 10 lat 300 mln szekli, czyli ponad 75 mln euro. Abu Zabi jest jednym z siedmiu emiratów i stolicą Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które we wrześniu podpisały porozumienie z Izraelem w sprawie normalizacji stosunków.
W ostatnich latach Beitar próbował zmienić swój wizerunek, dystansując się od swoich najbardziej radykalnych kibiców. W 2017 roku został wyróżniony nagrodą za walkę z rasizmem przez prezydenta Izraela Reuwena Riwlina. Piłkarze Beitaru sześciokrotnie zdobyli mistrzostwo Izraela, ale po raz ostatni wywalczyli tytuł w 2008 roku.