W Poznaniu nie tak wyobrażano sobie letnią rywalizację w europejskich pucharach. Celem był awans do fazy zasadniczej Ligi Mistrzów, tymczasem lechici potknęli się już na pierwszej przeszkodzie. Po wyjazdowym zwycięstwie nad Aarhus GF 4:1, u siebie przegrali z duńskim rywalem po dogrywce 1:4, a w rzutach karnych ulegli 3-4. Teraz powalczą o zakwalifikowanie się do Ligi Europy, a przyjdzie im się zmierzyć z nieco egzotycznym rywalem z Wysp Owczych.
Farerzy mają jednak bogatą przeszłość w europejskich pucharach. W sezonie 2023/24 dotarli nawet do fazy grupowej Ligi Konferencji, gdzie m.in. zremisowali z Lille 0:0 i pokonali Olimpiję Lublana 3:0. Piłkarze KI Klaksvik jeśli odpadali z rozgrywek, to zwykle po zaciętych bojach, często po dogrywce lub rzutach karnych.
Mistrzowie Polski do tego meczu przystąpią bez trenera Nielsa Frederiksena, który przez europejską federację został zdyskwalifikowany za opóźnienie rozpoczęcia meczu z Aarhus przed tygodniem, a to właśnie szkoleniowiec jest odpowiedzialny za taką sytuację. Dodatkowo UEFA na czwartkowy mecz zamknęła drugą trybunę poznańskiego stadionu, tzw. Kocioł, za odpalenie pirotechniki w trakcie pojedynku z Duńczykami.
Lechici w przypadku awansu do 4. rundy eliminacji LE zagrają ze szwajcarskim FC Thun lub islandzkim Vikingur Reykjavik.
Trudniejszych przeciwników w kwalifikacjach Ligi Europy trafiły pozostałe dwie polskie drużyny. Wicemistrz kraju Górnik Zabrze, po odpadnięciu z eliminacji Ligi Mistrzów, w środę zmierzy się na wyjeździe z Ferencvarosem Budapeszt. To wizytówka węgierskiego futbolu, choć utytułowany klub w poprzednim sezonie nieoczekiwanie przegrał walkę o mistrzostwo kraju z Gyor ETO FC. Ferencvaros musiał zadowolić się drugim miejscem i triumfem w krajowym pucharze. Węgierski zespół w poprzedniej rundzie eliminacji LE pokonał w dwumeczu holenderski Twente Enschede (2:1, 2:2).
Pierwszy mecz Zabrzanie rozegrają w środę. W przypadku awansu drużyna trenera Michala Gasparika w kolejnej rundzie kwalifikacyjnej LE zagra z tureckim Trabzonsporem.
Jagiellonia Białystok do Ligi Europy przystępuje od 3. rundy eliminacyjnej. Trzeci zespół ostatniego sezonu ekstraklasy trafił na ekipę Rangers FC, określaną jako drugą siłę szkockiego futbolu. Wyspiarze także dopiero teraz zaczynają rywalizację w LE, a w piątek na inaugurację krajowej ligi zremisowali z Dundee FC 1:1.
Białostoczanie pierwszy mecz zagrają u siebie w czwartek. Zwycięzca tej pary w 4. rundzie eliminacji zagra ze zwycięzcą dwumeczu między północnoirlandzkim Larne FC a Iberią 1999 Tbilisi.
Zwycięzcy 3. rundy eliminacji LE jednocześnie zapewnią sobie udział co najmniej w fazie zasadniczej Ligi Konferencji.
Z kolei Raków Częstochowa i GKS Katowice, by zagrać w fazie zasadniczej LK muszą pokonać jeszcze dwóch rywali.
Częstochowianie w czwartek podejmą szwedzkie Hammarby IF, które zostało wyeliminowane z Ligi Europy przez Anderlecht Bruksela. Drużyna ze Sztokholmu na półmetku krajowych rozgrywek jest wiceliderem. Zwycięzca tego dwumeczu o awans do fazy ligowej LK zagra z Żalgirisem Wilno lub Hajdukiem Split.
Katowiczanie z kolei udadzą się do węgierskiego Miszkolca, bowiem tam mecze w roli gospodarza rozgrywa ich rywal Happoel Tel Awiw. Ekipa z Izraela w poprzedniej rundzie wyeliminowali bułgarski Łudogorec Razgrad. Na zwycięzcę tej pary czeka włoska Atalanta Bergamo, z Nicolą Zalewskim w składzie.
Program spotkań z udziałem polskich drużyn:
5 sierpnia, środa
LE: Ferencvaros Budapeszt – Górnik Zabrze (godz. 20.15)
6 sierpnia, czwartek
LE: Jagiellonia Białystok – Rangers FC (18.00)
LE: Lech Poznań – KI Klaksvik (19.00)
LK: Raków Częstochowa – Hammarby IF Sztokholm (19.00)
LK: Happoel Tel Awiw – GKS Katowice (20.00; mecz w Miszkolcu)