Amerykańska agencja graniczna CBP potwierdziła w poniedziałek, że odmówiła wjazdu do USA somalijskiemu sędziemu Omarowi Artanowi z powodu „obaw” wynikłych podczas procedury weryfikacyjnej. Artan miał sędziować mecze piłkarskich mistrzostw świata, które startują w czwartek.
USA odmawiają wjazdu sędziemu mundialu
Informację o odesłaniu sędziego z lotniska w Miami jako pierwsza podała AFP, powołując się na somalijską federację. CBP potwierdziła, że Artan, który przyleciał 6 czerwca ze Stambułu, został skierowany na dodatkową kontrolę i uznany za niedopuszczalnego do wjazdu. Agencja podkreśliła, że wszyscy podróżni – także sportowcy i personel – podlegają takim samym procedurom, a decyzje podejmowane są indywidualnie na podstawie danych organów ścigania i służb bezpieczeństwa.
A Somali referee who is due to officiate at the World Cup has been denied entry to the U.S. after “vetting concerns” emerged upon his arrival in Florida over the weekend.
— The Athletic | Football (@TheAthleticFC) June 8, 2026
Omar Artan arrived at Miami International Airport on a flight from Istanbul on Saturday but was barred from… pic.twitter.com/vsMa2NnsuN
CBP nie ujawniła, jakie wątpliwości pojawiły się podczas sprawdzania. Somalia znajduje się na liście państw objętych niemal całkowitym zakazem wjazdu do USA, wprowadzonym za prezydentury Donalda Trumpa, choć prawo przewiduje wyjątki m.in. dla sportowców.
Artan od lat jest międzynarodowym arbitrem, a w ubiegłym roku otrzymał nagrodę dla najlepszego sędziego Afryki. Miał znaleźć się w gronie 52 arbitrów prowadzących mecze mundialu w USA, Meksyku i Kanadzie.
Omar Artan jest jednym z najbardziej szanowanych sędziów w Afryce i zasługuje na wsparcie całej społeczności piłkarskiej
– powiedział AFP Ciise Aden Abshir, doradca somalijskiego ministerstwa sportu. Dodał, że sędzia posiadał ważną wizę.
To kolejny problem związany z procedurami imigracyjnymi przed turniejem. Wcześniej wizy odmówiono części działaczy reprezentacji Iranu, których – według władz USA – podejrzewano o powiązania z reżimem i Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej. Sekretarz stanu Marco Rubio zapowiedział, że USA nie wpuszczą nikogo związanego z IRGC, niezależnie od kontekstu sportowego.