W spotkaniu 1/8 finału mistrzostwa świata pomiędzy Argentyną i Egiptem nie było trudno wskazać faworyta. Obrońcy tytułu już w poprzedniej rundzie męczyli się jednak z debiutującą na mundialu Republiką Zielonego Przylądka, a afrykański zespół nie miał też ochoty tanio sprzedać skóry.
Messi marnuje jedenastkę, Argentyna w opałach
Egipcjanie sensacyjnie objęli prowadzenie po kwadransie gry, gdy skutecznym strzałem głową popisał się Yasser Ibrahim.
Ależ początek Egiptu!
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 7, 2026
Yasser Ibrahim zaskakuje obronę Albicelestes i otwiera wynik spotkania!
📲 Oglądaj online ▶️ https://t.co/GHxjAkjzCw pic.twitter.com/rAyCYMQyg1
Argentyńczycy nie mieli pomysłu na sforsowanie obrony rywali, ale wreszcie przyszła 18. minuta i sędzia Francois Letexier wskazał na rzut karny. Do piłki podszedł Leo Messi i... strzelił niezbyt mocno i w zasięgu rąk bramkarza. Mostafa Shobeir popisał się skuteczną paradą i zatrzymał uderzenie Messiego.
𝐌𝐞𝐬𝐬𝐢 𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐲𝐤𝐨𝐫𝐳𝐲𝐬𝐭𝐮𝐣𝐞 𝐫𝐳𝐮𝐭𝐮 𝐤𝐚𝐫𝐧𝐞𝐠𝐨! Egipt nadal na prowadzeniu 🙆♂️
📲 Oglądaj online ▶️ https://t.co/GHxjAkjzCw pic.twitter.com/4nGveHoNRC — TVP SPORT (@sport_tvppl) July 7, 2026
Messi zmarnował już jedną "jedenastkę" na tym mundialu. Nie trafił w bramkę z rzutu karnego w meczu grupowym z Austrią, ale później ustrzelił w tym meczu dublet, a Argentyna wygrała 2:0.