Robert Lewandowski rozegrał swój pierwszy oficjalny mecz w barwach Chicago Fire. Polski napastnik wybiegł w podstawowym składzie na wyjazdowe starcie z broniącym Pucharu MLS Interem Miami i grał do 63. minuty. Gola nie zdobył, a jego zespół przegrał i nie stworzył żadnych sytuacji strzeleckich dla kapitana Biało-czerwonych .
Fatalny błąd w debiucie Lewandowskiego
Mecz rozpoczął się od ogromnej konsternacji w szeregach gospodarzy. W 18. minucie Ian Fray podał do bramkarza Rocco Riosa Novo, a Argentyńczyk w zupełnie niegroźnej sytuacji nie trafił w piłkę. Futbolówka wtoczyła się do bramki, dając Chicago Fire prowadzenie.
Just how everyone predicted! pic.twitter.com/tzmsY9ERnm
— Chicago Fire FC (@ChicagoFire) July 23, 2026
Inter Miami szybko wrócił do gry. W 27. minucie Luis Suárez wykorzystał rzut karny i doprowadził do wyrównania. Urugwajczyk, pełniący rolę kapitana pod nieobecność odpoczywającego po mundialu Lionela Messiego, trafił ponownie w 51. minucie, wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie. Lewandowski opuścił boisko w 63. minucie, a zastąpił go Robin Lod z reprezentacji Finlandii.
W 67. minucie Puso Dithejane z RPA wyrównał na 2:2, dając gościom nadzieję na punkt. Jednak w końcówce Inter Miami ponownie przechylił szalę zwycięstwa – w 87. minucie Preston Plambeck ustalił wynik na 3:2. Chicago Fire zajmuje trzecie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej z dorobkiem 26 punktów. Inter Miami, mający o jedno spotkanie więcej, jest drugi – 34 pkt. Prowadzi Nashville SC (36 pkt).