Trener Lecha Poznań Niels Frederiksen nie ukrywał satysfakcji po wyjazdowym zwycięstwie 1:0 nad KGHM Zagłębiem Lubin. – Mogę tylko chwalić swoich zawodników, którzy świetnie się zaprezentowali – podkreślił Duńczyk.
Lech od początku narzucił rywalom swoje warunki i już w siódmej minucie objął prowadzenie po trafieniu niezawodnego Mikaela Ishaka.
Gol Ishaka na wagę trzech punktów
Frederiksen przypomniał, że jego drużyna miała za sobą zaledwie trzy dni przerwy po wyczerpującym meczu z Szachtarem Donieck w Lidze Konferencji.
Graliśmy z zespołem, który u siebie przegrał tylko raz, a my w czwartek stoczyliśmy trudny bój w Europie. Dlatego tym bardziej doceniam postawę moich piłkarzy. To zwycięstwo naprawdę nas cieszy
– zaznaczył.
Po przerwie inicjatywę przejęli gospodarze, a Lech skupił się na obronie. Jak przyznał szkoleniowiec „Kolejorza”, jego drużyna była przygotowana na taki scenariusz.
– Rywale dokonali zmian i obraz gry się zmienił. Byliśmy gotowi na wysoki pressing i dobrze sobie z nim radziliśmy. Mimo przewagi Zagłębia, nie dopuściliśmy do klarownych sytuacji. Ich zagrożenie ograniczało się do dośrodkowań po stałych fragmentach, które skutecznie neutralizowaliśmy. Po trzech porażkach na różnych frontach ta wygrana jest nam bardzo potrzebna przed rewanżem z Szachtarem – podsumował Frederiksen.