Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Kryzys w Białymstoku i przełamanie Wisły. Działo się w Ekstraklasie [WIDEO]

W sobotnich meczach piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy Jagiellonia znów zawiodła. Walcząca o mistrzostwo Polski Jaga uległa w Białymstoku Piastowi Gliwice 1:2. Zaskoczyła natomiast pozytywnie Wisła Płock, która odniosła pierwsze zwycięstwo po pięciu porażkach, wygrywając z Cracovią w Krakowie.

Jagiellonia przegrała u siebie z Piastem Gliwice 1:2, przedłużając swoją serię ligowych spotkań bez zwycięstwa do pięciu.  W Białymstoku bohaterem gości był Hugo Vallejo. Hiszpan trafił w 21. i 67. minucie, a Jaga odpowiedziała dopiero w końcówce za sprawą Jesúsa Imaza. Było to jego 108. trafienie w ekstraklasie.

Jagiellonia w kryzysie

Imaz, jeden z dwóch obcokrajowców w „Klubie 100”, zrównał się tym samym z Flávio Paixão – byłym napastnikiem Śląska i Lechii. Obaj zajmują obecnie 22. miejsce w klasyfikacji strzelców wszech czasów. Mimo słabszej serii Jagiellonia pozostaje druga w tabeli, tracąc trzy punkty do liderującego Zagłębia Lubin.

Trzeba tę sytuację wziąć „na klatę”. W życiu i w sporcie takie momenty się dzieją i to, co trzeba zrobić, to wziąć się w garść, skupić się i poszukać przełamania. Bo ta gra nam się nie układa, brakuje pewności siebie zawodnikom w niektórych sytuacjach 

– podkreślił trener "Dumy Podlasia" Adrian Siemieniec.

Dla walczącego o utrzymanie Piasta zwycięstwo ma ogromne znaczenie. Gliwiczanie awansowali na 12. miejsce i mają trzy punkty przewagi nad strefą spadkową.

Przełamanie Nafciarzy

Wisła Płock, rewelacja jesieni, w lutym wpadła w kryzys, przegrywając pięć kolejnych spotkań. W Krakowie przełamała się dzięki samobójczemu trafieniu Boška Šutala i bramce Deniego Juricia. Dla Cracovii gola zdobył Ajdin Hasić. „Pasy” po trzech remisach zanotowały trzecią porażkę z rzędu i spadły na 10. miejsce, z czterema punktami przewagi nad strefą spadkową. 

Stworzyliśmy tyle sytuacji, że powinniśmy wygrać i zdobyć kilka bramek. Nie byliśmy jednak skuteczni, jeśli chodzi o piłki, które dostarczaliśmy w pole karne. To ciężki dla nas moment. Trzeba to jednak przyjąć i pracować dalej. Musimy też wrócić do wysokiego poziomu gry naszej defensywy, do tego jak funkcjonowała wcześniej, bo to klucz do zdobywania punktów

– powiedział trener krakowskiego zespołu Luka Elsner.

Źródło: pap, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej