Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Francuzi oburzeni decyzjami sędziego: „Nigdy nie grałem w takim meczu”

Pobłażliwość uzbeckiego arbitra Ilgiza Tantasheva wobec ostrej, momentami brutalnej gry Paragwaju w meczu 1/8 finału MŚ wywołała szeroką dyskusję we Francji i poza nią. „Trójkolorowi” wygrali 1:0 po golu Kyliana Mbappé z rzutu karnego, ale to styl prowadzenia spotkania przez sędziego stał się głównym tematem dnia.

Od pierwszych minut kapitan Francuzów był regularnie popychany, kopany i zatrzymywany nieprzepisowymi wślizgami. Podobnie traktowano jego kolegów z drużyny, jednak Tantashev nie pokazał Paragwajczykom ani jednej żółtej kartki. Tymczasem Francuzi zakończyli spotkanie z trzema napomnieniami, a Barcola, Olise i Koné są o jedno ostrzeżenie od zawieszenia na ewentualny półfinał.

Sędzia zapomniał kartek?

Nigdy nie grałem w takim meczu, z tyloma faulami, tyloma nieczystymi wślizgami, tyloma popchnięciami. Było ciężko, ale wygraliśmy

- nie krył frustracji Bradley Barcola.

Rayan Cherki, który pojawił się na boisku w nerwowej końcówce, dodał: "Widzieliście sami. Było 30, 40 fauli i zero żółtych kartek."

Były międzynarodowy arbiter Bruno Derrien w rozmowie z AFP ostro ocenił pracę Tantasheva, chwaląc jednocześnie Francuzów za zachowanie zimnej krwi w obliczu „brudnych fauli”, które mogły doprowadzić do eskalacji.

Nie rozumiem, jak Paragwajczycy mogli uniknąć kartki. Myślę, że sędzia nie podołał zadaniu

– stwierdził Derrien.

Cztery czerwone dla Zlatana

Z kolei Zlatan Ibrahimović w studiu Fox Sports skomentował krótko: W tym meczu dostałbym cztery czerwone kartki.

Światowe media również nie pozostawiły na arbitru suchej nitki. RTBF pisał o „katastrofalnym występie”, hiszpański „AS” uznał, że Tantashev „pomylił tolerancję z bezczynnością”, a „L’Équipe” wystawił mu najniższą możliwą ocenę – 1/10.

W obronie sędziego stanęła jedynie prasa paragwajska. „ABC” określiła jego pracę jako „przyzwoitą i powściągliwą”, podkreślając, że „pozwolił grze płynąć” i „zachował równowagę w decyzjach”.

42‑letni arbiter z Uzbekistanu, który prowadził m.in. finał Azjatyckiej Ligi Mistrzów i mecze IO 2024, debiutuje na mistrzostwach świata. Już wcześniej był krytykowany – po spotkaniu Maroka ze Szkocją (1:0) szkockie media zarzucały mu nadmierną pobłażliwość. Bruno Derrien podsumował: "Pozwolenie grze płynąć jest filozofią tego turnieju, ale w granicach. Pan Tantashev był zbyt pobłażliwy. Gdy atmosfera staje się toksyczna, trzeba reagować i nakładać sankcje."

Źródło: pap, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Sport