Piłkarz był wcześniej pozbawiony prawa jazdy. O jego wykroczeniach drogowych było głośno już w 2016 roku. Wolf miał nie tylko nie prowadzić pojazdów, ale został też skierowany na dodatkowe szkolenia. Jak widać nie pomogło. Sędzia ogłaszając wyrok podsumowała, że piłkarzowi przydałby się nie tylko szofer ale również niańka.
Marius Wolf, Sternzeichen: Cottbus.
— Wayne Schlegel (@WayneSchlegel_) 12 kwietnia 2019
(Copyright: @MickyBeisenherz) pic.twitter.com/LF0XYVLDfX
Prokurator domagał się nawet surowszego ukarania piłkarskiego recydywisty.