Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Lubelscy żużlowcy mają jeden cel

Beniaminek PGE Ekstraligi żużlowej Speed Car Motor Lublin jest pierwszym zespołem, który w tym stuleciu w ciągu dwóch lat uzyskiwał promocje od drugiej do ekstraligi. Teraz cel może być tylko jeden - na dłużej pozostać w elicie.

Autor:

Zważywszy na fakt, iż przed trzema laty na żużlowej mapie Polski Lublin stanowił "białą plamę", należy z uznaniem odnieść się do tego sukcesu, nawiązującego do tradycji speedwaya w mieście nad Bystrzycą. Po 24 latach lubelska drużyna znów występować będzie w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Żużel cieszy się dużym zainteresowaniem kibiców, czego najlepszym dowodem jest to, że na meczach pierwszoligowych na trybunach zasiadały komplety widzów.

Mieszkańcy Lublina swoje preferencje wyrażają też m.in. w głosowaniach na budżet obywatelski, bo w dwóch kolejnych jego edycjach wśród zwycięskich projektów znalazły się te, które dotyczyły modernizacji stadionu przy Alejach Zygmuntowskich na potrzeby właśnie żużlowców.

Dłuższy okres dekoniunktury sprawił jednak, iż obiekt użytkowany wcześniej także przez piłkarzy po prostu niszczał i nie przystawał do wymogów ekstraligi. Ponieważ nowy stadion piłkarski został już wybudowany, decyzją władz miasta ten przy Alejach Zygmuntowskich po gruntownej przebudowie pozostanie stadionem żużlowym.

Generalna modernizacja obiektu nastąpi w przyszłym roku, ale od kilku miesięcy trwają prace nad dostosowaniem go do wymogów ekstraligi. Najistotniejszą sprawą był remont odwodnienia liniowego toru, co zostało wykonane. Zamontowano także tymczasową trybunę dla kibiców drużyn przyjezdnych na blisko 300 miejsc.

Dla potrzeb zawodników niemal dwukrotnie powiększony został park maszyn, a dla ekip telewizyjnych ustawiono kontenery, w których znajdą się studio telewizyjne i strefa do wywiadów. Zmianie uległo też oświetlenie stadionu. Nie zdążono z generalnym remontem trybun i wymianą siedzisk, ale to nie będzie stanowiło przeszkody w przeprowadzeniu zawodów ekstraligi.

Przed rokiem pierwszoligowa ekipa prowadzona przez Dariusza Śledzia znakomicie spisywała się w fazie zasadniczej rozgrywek zachowując po niej pozycję lidera, ale okoliczności, w jakich ostatecznie wywalczyła awans do ekstraligi, przyprawiały o dreszczyk emocji.

Zupełnie nieudany był dla niej bowiem pierwszy finałowy występ w Rybniku, gdzie śląski zespół uzyskał aż czternastopunktową przewagę. Jeszcze nigdy w finałowych potyczkach pierwszoligowców nie zdarzyło się, by udało się taką różnicę zniwelować. Lublinianie dokonali tego, a nastąpiło to dopiero w ostatnim wyścigu rewanżu, co dodatkowo wzmagało dramaturgię tego spotkania.

Ostateczny sukces Motoru przypieczętowali najlepsi w przekroju sezonu zawodnicy 38-letni Szwed Andreas Jonsson (wicemistrz świata z 2011 i indywidualny mistrz świata juniorów z 2000 r.) i 21-letni Brytyjczyk Robert Lambert (aktualny brązowy medalista mistrzostw Europy).

Z pozostałych seniorów systematycznie występował jedynie Dawid Lampart, bo pod koniec lipca podczas treningu na torze motocrossowym nogę złamał kapitan zespołu Daniel Jeleniewski. Walczący w początkowej fazie rozgrywek o miejsce w wyjściowym składzie Paweł Miesiąc miał świetną końcówkę sezonu w istotny sposób przyczyniając się do finalnego sukcesu Motoru.

Z wyjątkiem Jeleniewskiego, pozostali nadal będą występować w lubelskiej drużynie, którą w kategorii seniorów uzupełnili: 24-letni Duńczyk Mikkel Michelsen, który w minionym sezonie był liderem pierwszoligowego Wybrzeża Gdańsk oraz 30-letni jeżdżący ostatnio w Falubazie Zielona Góra Grzegorz Zengota. Zawodnik ten w trakcie przygotowań do sezonu przed miesiącem podczas treningu motocrossowego w Hiszpanii złamał nogę i po operacjach dochodzi do zdrowia w lubelskim szpitalu.

Tegorocznym hitem transferowym okazało się pozyskanie przez Motor 34-letniego Rosjanina Grigorija Łaguty, któremu kończy się okres zawieszenia za stosowane niedozwolonego dopingu. Zawodnik ten na dobrym poziomie jeżdżący w polskiej ekstralidze od 2011 r., w meczu mistrzowskim pojawi się dopiero 24 maja, w szóstej kolejce, kiedy lublinianie zmierzą się z Get Well Toruń. Juniorami zgłoszonymi do rozgrywek są: 17-letni wicemistrz Europy juniorów Wiktor Lampart, wychowankowie Motoru - Kacper Gosik i Maciej Kuromonow oraz występujący wcześniej w lubelskiej drużynie Ukrainiec z polskim paszportem Wiktor Trofimow.

Z Lublinem pożegnał się Dariusz Śledź podejmując większe wyzwanie, jakim dla młodego szkoleniowca stała się oferta Betardu Sparty Wrocław. Zespół Motoru w ekstralidze prowadzić będzie duet: Jacek Ziółkowski jako menadżer oraz Maciej Kuciapa debiutujący w roli trenera.

"Dla mnie jest to nowa rola, w której z innej perspektywy będę patrzył na żużel. Mam jednak dobrego nauczyciela Jacka Ziółkowskiego, z którego doświadczenia będę się starał jak najwięcej skorzystać. Zajmowałem się już szkoleniem młodzieży i to czynię nadal, ale dochodzi też prowadzenie pierwszej drużyny, co jest nie lada wyzwaniem. Celem jaki sobie wszyscy tu w Lublinie stawiamy jest utrzymanie zespołu w ekstralidze. Nie mieliśmy za dużo możliwości jazdy, jednak trenując już na torze dwa razy dziennie staramy się jak najlepiej przygotować do inauguracyjnego spotkania"

- powiedział Kuciapa.

Menadżer Motoru chwali swojego młodszego współpracownika. "Maćka znam z okresu, kiedy byliśmy w jednym klubie i jako zawodnika podziwiałem go za ogromną dyscyplinę oraz odpowiedzialność. Te cechy, a także znajomość tajników żużlowej kuchni predysponują go do kierowania młodszymi kolegami. Jak dotąd nasza współpraca układa się dobrze, ale nas obydwu oceniać się będzie za wyniki. Wprawdzie wielu ekspertów wskazuje nas jako pierwszego kandydata do spadku, ale to jest sport i mogę zagwarantować, że nie zabraknie nam ambicji i woli walki, a mając znakomite wsparcie kibiców zawodnicy będą robić wszystko, by nie stracić ich zaufania" - podkreślił Ziółkowski.

Za sportowym sukcesem lubelskiego klubu stoi sprawna organizacja i realne wsparcie zarówno władz miasta i województwa oraz sponsorów, jak tytularny Speed Car czy Perła Browary Lubelskie. Podczas efektownej przedsezonowej prezentacji drużyny w sali operowej Centrum Spotkania Kultur zastępca prezydenta Lublina Beata Stepaniuk-Kuśmierzak potwierdziła wcześniejsze deklaracje prezydenta Krzysztofa Żuka, że miasto poza środkami na modernizację stadionu na wsparcie klubu przeznaczy 4 mln złotych.

Podczas wspólnej konferencji prasowej z udziałem marszałka województwa Jarosława Stawiarskiego i prezydenta Żuka zainaugurował swoją działalność Klub 100, skupiający firmy i ludzi biznesu. "Staramy się tworzyć atmosferę sprzyjania naszym poczynaniom, ale przede wszystkim na bazie naszego klubu Cross budujemy silne struktury wewnętrzne, rozwijamy szkolenie młodzieży, w którym uczestniczy ok. 300 dzieci" - z satysfakcją podkreślił wiceprezes Piotr Więckowski, sam w młodości próbujący jeździć na żużlu, ale bardzie znany z tego, że w 2000 r. na motocyklu pokonał trasę rajdu Dakar - Kair. Jest współzałożycielem i przez wiele lat był prezesem Klubu Motorowego Cross, w którym przed trzema laty reaktywowano lubelski żużel.

O zainteresowaniu kibiców występami Speed Car Motoru Lublin najdobitniej świadczy też fakt, iż bardzo szybko sprzedano rekordową liczbę 5 tys. karnetów na mecze w Lublinie, a rozpoczęcie internetowej sprzedaży biletów na pierwsze spotkanie z racji obciążenia serwera spowodowało zablokowanie systemu.

Mecz 1. kolejki ekstraligi Speed Car Motor Lublin - MrGarden GKM Grudziądz odbędzie się w niedzielę 7 kwietnia, o godz. 19 na stadionie przy Alejach Zygmuntowskich.

Skład drużyny:
seniorzy: Andreas Jonsson (Szwecja), Robert Lambert (W.Brytania), Grigorij Łaguta (Rosja), Mikkel Michelsen (Dania), Paweł Miesiąc, Grzegorz Zengota.
juniorzy: Wiktor Lampart, Kacper Gosik, Maciej Kuromonow, Wiktor Trofimow.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Sport