Dla łodzianek mecz z RC Cannes był szansą na wywalczenie pierwszych punktów w tej edycji Ligi Mistrzów. Na inaugurację rozgrywek brązowe medalistki mistrzostw kraju uległy wyraźnie włoskiemu Igor Gorgonzola Novara 0:3, ale wicemistrz Francji - m.in. ze znaną z polskich parkietów Serbką Adelą Helic w składzie - wydawał się być w zasięgu gospodyń.
Potwierdził to już początek meczu, który należał do siatkarek Budowlanych. Łodzianki wykorzystywały atut swojej hali i po serii udanych zagrywek Jovany Brakocevic prowadziły 11:7. Później odskoczyły na siedem punktów (18:11), lecz dość niespodziewanie roztrwoniły dobrą zaliczkę. W decydujących momentach w ekipie gospodyń nie zawiodła jednak Brakocevic. Serbska liderka Budowlanych najpierw atakiem ze skrzydła doprowadziła do piłki setowej, a później blokiem zakończyła otwierającą partię.
Dobrą grę podopieczne Błażeja Krzyształowicza kontynuowały po zmianie stron. W drugiej odsłonie prowadziły od początku do końca, choć w końcówce znów pozwoliły rywalkom odrobić straty (21:20). Decydujące punkty zdobyły jednak Gabriela Polańska, wyróżniająca się Anna Bączyńska i Holenderka Femke Stoltenborg, kończąc seta skuteczną "kiwką".
Najwięcej kłopotów zawodniczki dawnej europejskiej potęgi w żeńskiej siatkówce sprawiły gospodyniom w trzeciej partii. Wicemistrzynie Francji prowadziły w niej 16:15 i 20:18, ale za sprawą udanych ataków Brakocevic i Agaty Babicz kibice obejrzeli emocjonującą końcówkę. Serbka doprowadziła do piłki meczowej (24:23), lecz w kolejnej akcji nie skończyła żadnego z trzech swoich ataków. Mecz rozstrzygnął się na przewagi, a pierwszy triumf w obecnym sezonie Ligi Mistrzów dał łodziankom as serwisowy słowackiej środkowej Budowlanych Jaroslavy Pencovej.
W drugim spotkaniu gr. C Igor Gorgonzola Novara pokonał na wyjeździe białoruską Minczankę Mińsk 3:0. Łodzianki w 3. kolejce zagrają 23 stycznia w Łodzi z Minczanką.