Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

Legia wygrywa ze Śląskiem po pięknym golu Juranovicia. Stołeczny zespół już na 4. miejscu

Legia Warszawa pokonała Śląsk Wrocław 2-1 w zaległym meczu 5. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. Ozdobą meczu było piękne uderzenie Chorwata, Josipa Juranovicia. Legia zagrała po przerwie najlepsze 45. minut pod wodzą trenera Czesława Michniewicza i wystarczyło to na wskoczenie na 4. miejsce w lidze.

Po tym strzale Juranovicia Putnocky musiał wyjmować piłkę z siatki
Po tym strzale Juranovicia Putnocky musiał wyjmować piłkę z siatki
https://twitter.com/LegiaWarszawa

Od pierwszego gwizdka sędziego oba zespoły próbowały stosować wysoki pressing, gra była dość szybka, ale chaotyczna. Długo najgroźniej pod bramkami było po stałych fragmentach gry, jak w 11. minucie, kiedy najlepszy ligowy strzelec Tomas Pekhart źle "skontrował" piłkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Filipa Mladenovica. Kwadrans później tor lotu piłki po kornerze źle obliczył bramkarz gości, ale po tym jak się z nią minął, źle uderzył Igor Lewczuk.

W 37. minucie w słupek trafił z pola karnego Michał Karbownik, a sześć minut później legionistom zabrakło pomysłu na wykończenie kontry i strzał Pawła Wszołka obronił Matus Putnocky. Pozytywy po stronie Śląska w pierwszej połowie to jedynie akcja z siódmej minuty, kiedy Artura Boruca pokonał głową Erik Exposito, ale... hiszpański napastnik był na niewielkim spalonym.

Wszystko zmieniła już pierwsza minuta po przerwie. Przed polem karnym Śląska piłka trafiła pod nogi Josipa Juranovica i Chorwat mierzonym strzałem lewą nogą zdobył pięknego gola, pierwszego na polskich boiskach.

 

 

Po objęciu prowadzenia Legia osiągnęła sporą przewagę, ale długo brakowało "stempla" w postaci drugiego trafienia, choć m.in. Pekhartowi zabrakło w jednej sytuacji niewiele. W 73. minucie zapoczątkował on kontrę gospodarzy, Brazylijczyk Luquinhas przebiegł z piłką pół boiska, dograł w pole karne niezbyt dokładnie, ale słowacki bramkarz praktycznie wyrzucił ją wprost pod nogi nadbiegającego Czecha, który uzyskał siódmego gola w sezonie.

Gdy wydawało się, że gospodarze w pełni kontrolują wydarzenia na boisku Artur Jędrzejczyk tak niefortunnie podawał wszerz boiska, że piłkę przejął rezerwowy Fabian Piasecki i w sytuacji sam na sam z Borucem zdobył kontaktową bramkę. Na więcej legioniści Śląskowi już nie pozwolili, a sami mieli jeszcze dwie szanse na podwyższenie rezultatu, ale nie wykorzystali ich rezerwowi Joel Valencia oraz Rafael Lopes.


21.10.2020, Warszawa. Legia Warszawa - Śląsk Wrocław 2:1 (0:0)
Bramki: 1:0 Josip Juranovic (46), 2:0 Tomas Pekhart (73), 2:1 Fabian Piasecki (81).

Żółta kartka - Legia Warszawa: Bartosz Slisz. Śląsk Wrocław: Mark Tamas.
Sędzia: Sebastian Jarzębak (Bytom).
Mecz bez udziału publiczności.

Legia Warszawa: Artur Boruc - Josip Juranovic, Igor Lewczuk, Artur Jędrzejczyk, Filip Mladenovic - Paweł Wszołek, Bartosz Slisz, Walerian Gwilia (77. Domagoj Antolic), Michał Karbownik (82. Rafael Lopes), Luquinhas - Tomas Pekhart (90. Joel Valencia).

Śląsk Wrocław: Matus Putnocky - Piotr Celeban, Mark Tamas, Wojciech Golla, Dino Stiglec - Lubambo Musonda (75. Piotr Samiec-Talar), Krzysztof Mączyński, Waldemar Sobota (75. Maciej Pałaszewski), Mateusz Praszelik (66. Marcel Zylla), Robert Pich (76. Bartłomiej Pawłowski) - Erik Exposito (66. Fabian Piasecki).

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP, twitter

#Legia Warszawa #Śląsk Wrocław #ekstraklasa

tm