W Ekstraklasie wciąż wszystko jest możliwe. Walka o mistrzostwo nie ruszyła do przodu po 34. kolejce, w której remisy zaliczyli trzej najpoważniejsi kandydaci do mistrzostwa: Lech Poznań oraz Legia Warszawa i Jagiellonia Białystok.
Legia Warszawa miała szansę odskoczyć Lechowi Poznań na cztery punkty. Trzy kolejki przed końcem sezonu byłaby to znakomita pozycja wyjściowa do walki o tytuł mistrza kraju. Mecz na szczycie Ekstraklasy w Białymstoku zakończył się jednak bezbramkowym remisem. Szansę na tytuł mistrzowski zachowuje więc wciąż kilka ekip. Wiadomo już, że mistrzem nie będzie szósta w tabeli Wisła Kraków, która na trzy kolejki przed końcem traci dziesięć punktów do prowadzącej Legii.
Kolejna szansa na odskoczenie rywalom nadarzy się Legii w następnej kolejce. Jagiellonia Białystok zagra z Lechem Poznań i porażka któregokolwiek z zespołów może pozbawić go szans na mistrzostwo. Z kolei Legia zmierzy się u siebie z piątą Wisłą Płock w derbach Mazowsza. Goście walczą o podium Ekstraklasy, więc dla nich to równie ważne spotkanie.
Trener Legii Warszawa Dean Klafurić po meczu z Jagiellonią był zadowolony z jednego punktu, jaki udało się wywalczyć w Białymstoku.
Zasłużyliśmy na ten punkt, zwłaszcza za grę w drugiej połowie, bo w pierwszej wyglądało to słabo. W drugiej połowie meczu zaprezentowaliśmy się jednak lepiej. Jagiellonia nie jest łatwym przeciwnikiem, szczególnie na wyjeździe gra się z nią trudno. Gratuluję swoim zawodnikom i choć nie było to najlepsze widowisko, to cieszymy się ze zdobytego punktu.
Sezon 2017/18 w Ekstraklasie zakończy się 20 maja.