Sprawdź gdzie kupisz Gazetę Polską oraz Gazetę Polską Codziennie Lista miejsc »

Ten występ przejdzie do historii. Stephen Curry ustanowił nowy rekord w play-off

Broniący tytułu koszykarze Golden State Warriors awansowali do drugiej rundy fazy play-off ligi NBA. W niedzielę wygrali na wyjeździe decydujące spotkanie z Sacramento Kings 120:100 i w rywalizacji do czterech zwycięstw triumfowali 4-3. Nieprawdopodobne spotkanie rozegrał lider Wojowników - Stephen Curry rzucił 50 punktów, co w siódmym meczu serii play-off nie udało się nikomu w historii rozgrywek NBA.

Stephen Curry poprowadził Warriors do zwycięstwa
Stephen Curry poprowadził Warriors do zwycięstwa
fot. twitter.com/warriors

Seria Kings - Warriors jako jedyna w pierwszej rundzie rozstrzygnięta została dopiero w siódmym meczu. Decydujące spotkanie także długo było bardzo wyrównane. W pierwszej połowie żadnej z drużyn nie udawało się zbudować więcej niż sześć punktów przewagi. "Wojownicy" odskoczyć zdołali w trzeciej kwarcie i ostatnia część gry zaczynała się przy ich prowadzeniu 91:81.

Stephen Curry dał popis

W finałowych 12 minutach goście nie dali Kings nawet na moment wrócić do gry. Kontrolowali wydarzenia na parkiecie i powiększali przewagę. "Wojowników" do zwycięstwa poprowadził Stephen Curry. Zdobył aż 50 punktów, co wcześniej w siódmym meczu serii nie udało się nikomu.

Warriors prawdopodobnie nie byłoby w drugiej rundzie, gdyby nie postawa Curry'ego. Trafił 20 z 38 rzutów z gry, a jego koledzy łącznie 23 z 62.

Nie bez powodu Steph jest dwukrotnym MVP sezonu, MVP finałów. Właśnie w taki sposób, w kluczowych momentach ciągnie nas na szczyt. Kiedy łapie rytm, po prostu dajemy mu piłkę i usuwamy się z drogi

- komplementował kolegę Klay Thompson.

Wśród pokonanych najlepszy był Litwin Domantas Sabonis - 22 pkt, osiem zbiórek i siedem asyst. W drugiej rundzie Warriors, którzy od 2015 roku cztery razy zdobyli mistrzostwo, czeka rywalizacja z Los Angeles Lakers. Pierwszy mecz już we wtorek w San Francisco.

 



Źródło: pap, niezalezna.pl

#Stephen Curry #NBA #Golden State Warriors

jm