Broniący tytułu koszykarze Golden State Warriors awansowali do drugiej rundy fazy play-off ligi NBA. W niedzielę wygrali na wyjeździe decydujące spotkanie z Sacramento Kings 120:100 i w rywalizacji do czterech zwycięstw triumfowali 4-3. Nieprawdopodobne spotkanie rozegrał lider Wojowników - Stephen Curry rzucił 50 punktów, co w siódmym meczu serii play-off nie udało się nikomu w historii rozgrywek NBA.
Seria Kings - Warriors jako jedyna w pierwszej rundzie rozstrzygnięta została dopiero w siódmym meczu. Decydujące spotkanie także długo było bardzo wyrównane. W pierwszej połowie żadnej z drużyn nie udawało się zbudować więcej niż sześć punktów przewagi. "Wojownicy" odskoczyć zdołali w trzeciej kwarcie i ostatnia część gry zaczynała się przy ich prowadzeniu 91:81.
W finałowych 12 minutach goście nie dali Kings nawet na moment wrócić do gry. Kontrolowali wydarzenia na parkiecie i powiększali przewagę. "Wojowników" do zwycięstwa poprowadził Stephen Curry. Zdobył aż 50 punktów, co wcześniej w siódmym meczu serii nie udało się nikomu.
50 punktów w meczu nr 7 Playoffs 🔥
— Mateusz Babiarz (@matbabiarz) May 1, 2023
Legenda. Pan Koszykarz. Stephen Curry. pic.twitter.com/sS1WuuzFMJ
Warriors prawdopodobnie nie byłoby w drugiej rundzie, gdyby nie postawa Curry'ego. Trafił 20 z 38 rzutów z gry, a jego koledzy łącznie 23 z 62.
Najwięcej punktów jednego zawodnika w historii Game 7 w #NBAPlayoffs:
— Hubert Nowicki (@nowicki_hubert) April 30, 2023
50 - Stephen Curry (dzisiaj)
48 - Kevin Durant (2021)
47 - Dominique Wilkins (1988)
47 - Sam Jones (1963)
46 - Luka Doncic (2021)
46 - Kevin Johnson (1995)
pic.twitter.com/Rndn3rmMKZ
Nie bez powodu Steph jest dwukrotnym MVP sezonu, MVP finałów. Właśnie w taki sposób, w kluczowych momentach ciągnie nas na szczyt. Kiedy łapie rytm, po prostu dajemy mu piłkę i usuwamy się z drogi
- komplementował kolegę Klay Thompson.
Wśród pokonanych najlepszy był Litwin Domantas Sabonis - 22 pkt, osiem zbiórek i siedem asyst. W drugiej rundzie Warriors, którzy od 2015 roku cztery razy zdobyli mistrzostwo, czeka rywalizacja z Los Angeles Lakers. Pierwszy mecz już we wtorek w San Francisco.