Dziś wieczorem Cezary Kulesza, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, poinformował, że federacja rozwiązała kontrakt z Paulo Sousą, który był od stycznia 2021 r. selekcjonerem reprezentacji piłkarzy. Tego samego wieczoru Sousa został przedstawiony jako trener brazylijskiego klubu Flamengo z Rio de Janeiro.
"Decyzją Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej umowy z trenerem Paulo Sousą i jego współpracownikami zostały rozwiązane z dniem 29 grudnia 2021 roku. Porozumienie zawarte z byłym selekcjonerem oraz członkami jego sztabu gwarantuje Federacji odszkodowanie za wcześniejsze rozwiązanie umowy" - przekazano w komunikacie PZPN. Według podawanych przez media informacji, odszkodowanie wyniosło ok. 2 mln złotych, a uwzględniając wynagrodzenia sztabu trenerskiego - blisko 4 mln zł.
Cytowany w oświadczeniu Kulesza stwierdził, że sytuację z Sousą "traktuje jako lekcję".
- Praca z reprezentacją Polski to wielki honor i przywilej. Dlatego nie mogło być naszej zgody na tak lekceważące podejście trenera do piłkarzy i współpracowników, a przede wszystkim do milionów kibiców, dla których kadra narodowa jest świętością. Funkcję selekcjonera reprezentacji Polski musi pełnić osoba, która oprócz odpowiedniego doświadczenia i umiejętności ma szacunek do tego stanowiska. Traktujemy tę sytuację jako cenną lekcję dla całego środowiska piłkarskiego, by w odpowiedni sposób od samego początku ułożyć współpracę z nowym szkoleniowcem
– powiedział prezes PZPN.
Związek poinformował, że decyzję o nowym selekcjonerze poda po zakończeniu rozmów z kandydatami. Według mediów, bardzo mocno rysuje się kandydatura byłego trenera kadry, Adama Nawałki, jednak na "giełdzie" pojawia się wiele nazwisk zarówno szkoleniowców z Polski, jak i z zagranicy.