22-letnia Alicja Klasik ma dobre wspomnienia z francuskiej stolicy, gdyż dwa lata temu była w drużynie, która w igrzyskach wywalczyła olimpijski brąz. Wtedy była najmłodsza i niejako „czwarta do brydża”, obecnie jest liderką kadry szpadzistek.
Drogę do największego indywidualnego sukcesu w seniorskiej karierze, gdyż wcześniej nigdy nie stała na podium zawodów mistrzowskich czy Pucharu Świata, zaczęła od świetnej postawy w eliminacjach grupowych. Wygrała pięć pojedynków i dzięki bilansowi trafień plus 14 została najwyżej rozstawiona w głównej drabince.
W 1/32 finału trzykrotna mistrzyni Polski (2024-26) pokonała Angelę Krieger 15:7, w kolejnej rundzie zwyciężyła inną reprezentantkę Szwajcarii Aurore Favre 15:10, w 1/8 finału wygrała z Łotyszką Sofiją Prosiną 10:7, a w ćwierćfinale z Hiszpanką Danielą Pinyol Tomas 15:8.
W półfinale sklasyfikowana na 33. miejscu w świecie leworęczna zawodniczka RMKS Rybnik, była mistrzyni świata kadetek (do lat 17), przegrała z Niemką Alexandrą Ehler 9:11.
Przez większość dziewięciominutowego pojedynku wynik oscylował wokół remisu, ale w końcówce bardziej doświadczona, 31-letnia Niemka wykorzystała moment zagubienia Polki i odskoczyła na dwa trafienia, co pozwoliło jej cieszyć się ze zwycięstwa.
Kinga Zgryźniak - klubowa koleżanka Klasik - zaczęła zmagania pucharowe od wygranej z Brytyjką Danielle Lawson 15:10, ale w 1/16 finału uległa broniącej tytułu sprzed roku Ukraince Anne Maksymenko 7:15 i zajęła 24. miejsce.
Dwie pozycji niżej uplasowała się Magdalena Pawłowska (AZS AWF Warszawa), która w 1/32 finału wygrała ze Szwajcarkę Pauline Brunner 14:13, lecz w następnej fazie porażki z Niemką Alexandrą Zittel 11:15.
Gloria Klughardt - trzecia z zawodniczek RMKS Rybnik - przegrała cztery z pięciu walk w grupie i nie awansowała do fazy pucharowej. Została sklasyfikowana na 80. pozycji.
W turnieju florecistów do półfinału awansował Andrzej Rządkowski (Wrocławianie) i również zapewnił sobie medal. O finał powalczy z Włochem Tommaso Martinim.