W czwartek w południe do sprzedaży otwartej w serwisie kupbilet.pl trafiło 10 tys. wejściówek na finałowy mecz Pucharu Polski, w którym Lech Poznań zmierzy się z Legią Warszawa. I od razu zaczęły się problemy. W internecie pojawił się wysyp wpisów potwierdzających, że nabycie biletów zwyczajnie graniczyło z cudem. Nie wytrzymały serwery, a po kilkunastu minutach sprzedaż zakończono. Zainteresowanie przerosło zarówno organizatora, czyli PZPN, jak i dystrybutora biletów.
Skąd to wielkie zamieszanie? - Tylko w godzinę od pojawienia się biletów w systemie kupbilet.pl, strona miała ponad milion odsłon - tłumaczy na stronie związku Maciej Sawicki, Sekretarz Generalny PZPN. Sawicki zarzeka się, że rozumie rozczarowanie kibiców. - Stadion Narodowy może pomieścić jednak tylko 55 tys. widzów, dlatego wiele osób - niestety - nie zdołało zakupić biletu na ten mecz. Zainteresowanie spotkaniem było na tyle duże, że w pewnym momencie na chwilę padły nam serwery – dodaje.
Kibice mogą liczyć już tylko na zwroty, które co jakiś czas pojawiają się na kupbilet.pl. Oba kluby dostały także pule biletów (po 10,5 tys.), które będą mogły rozdysponować wśród swoich fanów.