W próbce Biełoborodowej w związku z dochodzeniem w 2005 roku wykryto obecność niedozwolonych środków. Byłoby to druga wpadka z dopingiem w wykonaniu Rosjanki, która zaowocowała by dożywotnią dyskwalifikacją.
W ty wypadku młociarka musiała by oddać nagrody finansowe i wszystkie medale, jakie zdobyła po 2009 roku, czyli mistrzostwo olimpijskie z Londynu (2012), mistrzostwa świata z Daegu (2011) i Moskwy (2013) oraz srebro czempionatu Starego Kontynentu z Barcelony (2010).
Wcześniej na stosowaniu nielegalnych wspomagaczy przyłapano ją w 2007 roku. W efekcie została zdyskwalifikowana na dwa lata (15.07.2007 r.-14.07.2009 r.)
Gdyby tak się stało, Anita Włodarczyk mogła by liczyć na olimpijskie złoto, mistrzostwo świata z Moskwy i srebro z Barcelony.