Jak powiedziała w niedzielę Marta Mróz z biura prasowego wielkopolskiej policji, zdarzenie miało miejsce w niedzielę tuż przed południem.
"Auto było zaparkowane na parkingu przy osiedlowym sklepie. Pani poszła do sklepu z drugim dzieckiem na, jak zapewniała, krótkie zakupy. Jednak przy takiej pogodzie jak dziś każda minuta jest na wagę złota, zdrowie i życie rocznego chłopca było w niebezpieczeństwie"
– powiedziała Mróz.
Płacz pozostawionego w pojeździe dziecka usłyszeli przechodnie. Udało im się otworzyć drzwi i wydostać chłopczyka z auta. Powiadomili też policję.
Postępowanie kobiety oceni sąd rodzinny.