Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ziobro chce dyscypliny dla sędziów. „Togi zamieniają na mandaty poselskie”

- Sędziowie zapomnieli, że są sędziami apolitycznymi, że są pokornymi sługami prawa, jak zwykło się mawiać w praktyce, a stają się politykami. Togi sędziowskie zamieniają de facto na takie mandaty poselskie czy w każdym razie przynależność do partii politycznych manifestują, choć formalnie do tych partii nie należą - mówił dziś w "Poranku Siódma9" Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości.

Autor:

Zbigniew Ziobro pytany był o decyzję sądu w Częstochowie, który uchylił wyrok, ponieważ w składzie zasiadała sędzia, która przeszła procedurę konkursową przed obecną Krajową Radą Sądownictwa. Sąd uznał, że jest to osoba nieuprawniona do orzekania. "Dziennik Gazeta Prawna" wskazał, że to efekt niedawnych orzeczeń TSUE oraz ETPCz.

– Sąd, sędzia, każdy prawnik powinien wiedzieć o tym, że wiążąca jest dla niego polska konstytucja i ostatecznie, jak ta konstytucja brzmi rozstrzyga polski Trybunał Konstytucyjny. Orzeczenie polskiego Trybunału Konstytucyjnego nie pozostawia żadnej wątpliwości, że orzeczenie TSUE w tym zakresie nie jest, nie może być wiążące dla polskich sądów - tłumaczył Ziobro w "Poranku Siódma9".

Stwierdził, że jeśli sądy podejmują takie decyzje, to osoby, "które wypowiadają posłuszeństwo polskiemu państwu i prawu powinny być po prostu oddane sądowi dyscyplinarnemu" i nawet - w jego ocenie - usuwane z sądownictwa.

- To jest przykład tej anarchizacji, którą usiłuje się wprowadzić poprzez upolitycznienie części sędziów, sędziowie zapomnieli, że są sędziami apolitycznymi, że są sługami prawa, pokornymi sługami prawa, to tam jak zwykło się mawiać w praktyce, a stają się politykami. Togi sędziowskie zamieniają de facto na takie mandaty poselskie czy w każdym razie przynależność do partii politycznych manifestują, choć formalnie do tych partii nie należą. Ale przede wszystkim co najważniejsze, manifestacja ich poglądów politycznych jest związana z ostentacyjnymi, rażącym łamaniem prawa obowiązującego w Polsce, na co żadne państwo na dłuższą metę nie może pozwolić

- powiedział minister sprawiedliwości.

Dodał, że potrzebne są mechanizmy dyscyplinujące. Jego zdaniem, jeśli Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego miałaby przejść reformy, to takie, aby "tego rodzaju postawy i zachowania" były napiętnowane i kończyły się "daleko idącymi konsekwencjami z usunięciem z zawodu włącznie".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, Siódma9, 300polityka.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej