"Na bieżąco obserwujemy potoki pasażerskie i tam gdzie jest taka możliwość w miarę posiadanych zasobów ludzkich wprowadzamy bieżące zmiany poprzez dublowanie kursów. Oczywiście liczymy również na odpowiednią postawę naszych pasażerów"
– powiedział Karwacki
Dodał, że w związku z panująca pandemią Zakład prowadzi także wiele innych działań mających chronić swoich pasażerów, jak i pracowników przez zakażeniem koronawirusem. To m.in. systematyczne dezynfekowanie autobusów, wyznaczenie w nich specjalnej strefy oddzielającej kierowcę od pasażerów czy też wyłącznie tzw. "ciepłego guzika".
Ponadto kierowcy autobusów sami otwierają drzwi, wietrząc pojazdy na przystankach. Wietrzenie pojazdów odbywa się także na pętlach. W trosce o bezpieczeństwo pasażerów do odwołania zamknięte zostały poczekalnie na terenie Centrum Przesiadkowego, a Zakład Gospodarki Komunalnej dezynfekuje przystanki autobusowe.
Od 16 marca br. w punkcie sprzedaży biletów możliwa jest tylko płatność bezgotówkowa, a od 17 marca w dni robocze został wprowadzony rozkład jazdy obowiązujący w soboty.
Dodatkowo uruchomione zostały kursy dla zapewnienia dojazdów i powrotów z pracy.
"Szacujemy, że z powodu epidemii liczba pasażerów znacznie zmniejszyła się. W szczycie o 70 proc., a poza szczytem o 80 proc. Np. w autobusie linii nr 20, który na godzinę 8 dowozi do pracy na Strefę przemysłową przy ulicy Zjednoczenia 3 marca podróżowało 55 pasażerów w autobusie solo. Dziś tym samym kursem w przegubowcu jedzie 19 osób. Trudno na dzień dzisiejszy oszacować straty wynikające z obecnej sytuacji"
– ocenił Karwacki.
We wtorek premier Mateusz Morawiecki poinformował o wprowadzeniu ograniczeń dotyczących poruszania się w komunikacji publicznej - w autobusie, tramwaju czy metrze może podróżować liczba osób odpowiadająca połowie miejsc siedzących w danym pojeździe.