Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia przeciwko Mariuszowi Błaszczakowi, Sławomirowi Cenckiewiczowi, a także Agnieszce Glapiak i Piotrowi Z. Sprawa dotyczy odtajnienia w 2023 roku części planu użycia sił zbrojnych „Warta”. Prokuratura zarzuca byłemu szefowi MON przekroczenie uprawnień w celu... osiągnięcia korzyści osobistych dla Prawa i Sprawiedliwości poprzez zniesienie klauzuli tajności z fragmentów dokumentów, które następnie wykorzystano w kampanii wyborczej. Działanie to, zdaniem śledczych, miało „spowodować wyjątkowo poważną szkodę dla Rzeczypospolitej Polskiej”.
Według prokuratury Błaszczak ujawnił „wyrwane z kontekstu” fragmenty planu „Warta”, które zinterpretował w sposób mający wskazywać, że „ówczesna władza polityczna nie chciała bronić Polski od samego początku agresji przeciwnika, tylko dopiero po zajęciu wschodniej Polski na linii Wisły”. „Taka interpretacja w żaden sposób nie wynikała z analizy całości tych dokumentów planowania operacyjnego szczebla strategicznego” - podkreśliła prokuratura.
Do sprawy odniósł się na platformie X (dawniej Twitter) Michał Rachoń. Jego zdaniem, aby zrozumieć istotę oskarżeń, należy spojrzeć na nie przez pryzmat działań rządu Donalda Tuska w przeszłości.
– napisał Rachoń, ironicznie nawiązując do słów prokuratury.
Publicysta przypomniał szereg kontrowersyjnych działań z czasów, gdy za politykę obronną i zagraniczną odpowiadała koalicja PO-PSL:
- „Zdradziecka koncepcja #LiniaWisły” – czyli plan obrony zakładający oddanie połowy terytorium Polski w razie rosyjskiej agresji.
- Koncepcja „strategicznego dialogu w dziedzinie bezpieczeństwa z Rosją”, którą opisywał ówczesny szef MSZ Radosław Sikorski.
- Wizyty w Polsce prawej ręki Putina, Nikołaja Patruszewa, które przyjmował ówczesny szef BBN Stanisław Koziej.
- Raporty MON o „rosyjskich propozycjach wspólnej linii telefonicznej” między centralą ministerstwa w Warszawie a siedzibą Floty Bałtyckiej w Petersburgu.
- Obecność funkcjonariuszy rosyjskiej FSB w budynkach polskich służb kontrwywiadowczych, którzy mieli być obwożeni po kraju wojskowymi samolotami.
📣Co prawda jak usłyszeliśmy dziś na konferencji prasowej @PK_GOV_PL nieodpowiednia interpretacja dokumentów wytworzonych przez reseciarzy @donaldtusk może zaprowadzić na ławę oskarżonych, ale to doskonałe towarzystwo, więc dołożę trochę więcej interpretacji. W tym fragmencie… pic.twitter.com/5Oei0b53Ou
— michal.rachon (@michalrachon) August 22, 2025
Rachoń podkreślił, że wszystkie te informacje można znaleźć w książce „Zgoda”, która opisuje kulisy resetu w stosunkach polsko-rosyjskich za czasów rządów Donalda Tuska.
Mariusz Błaszczak nazwał akt oskarżenia „aktem zemsty Donalda Tuska”. „To cena, jaką płacę za to, że ujawniłem plany pierwszego rządu PO-PSL dotyczące oddania niemal połowy Polski bez walki. Gdybym stanął jeszcze raz przed tym dylematem, bez wahania odtajniłbym dokumenty pokazujące prawdziwe intencje ekipy Tuska” – napisał na platformie X. Dodał, że w ten sposób rozumie swoją misję jako polityka, a „szczególnie mieszkańcy wschodniej Polski mieli prawo wiedzieć jaki los szykuje dla nich rząd PO-PSL”.
Podobnie wypowiedział się prof. Sławomir Cenckiewicz, który oświadczył, że jest niewinny i cieszy się, że sprawa trafiła do sądu, gdzie będzie mógł się bronić. „Polska pokona stronników Rosji, ludzi łamiących prawo i kłamców!” – napisał. Oskarżenie nazwał „zemstą ludzi, którzy przez lata budowali przyjaźń z Rosją, wikłając instytucje państwa w relacje z Rosją! W tym z FSB”.