Budowa rozpoczęła się w 1974 roku na Dolnym Śląsku, między Polkowicami a Rudną. Pod wodę poszły Barszów, Kalinówka i Pielgrzymów, trzy wsie, które zniknęły z mapy na zawsze. Napełnianie zbiornika ruszyło w lutym 1977 roku i trwa nieprzerwanie do dziś.
Ten obiekt, to Żelazny Most. Nazwa wzięła się od pobliskiej miejscowości. Należy do KGHM Polska Miedź i jest kluczowym elementem całego łańcucha produkcji miedzi w Polsce. Bez niego produkcja musiałaby się zatrzymać natychmiast.
Największy w Europie
Dziś Żelazny Most zajmuje ponad 2 tysiące hektarów. Otaczają go zapory o łącznej długości przekraczającej 20 kilometrów. Zbiornik może pomieścić do 950 milionów metrów sześciennych materiału.
Rocznie trafia tam nawet 30 milionów ton odpadów po flotacji rudy miedzi. Tylko 2 procent tej masy to sama miedź, reszta to skała, która musi gdzieś trafić. Aż 75 procent tego materiału wykorzystywane jest do dalszej nadbudowy zapory, która z roku na rok rośnie w oczach.
Rośnie od pół wieku
Korona wałów wznosi się dziś miejscami na 80 metrów ponad otaczający teren. Docelowo, do 2037 roku, ma osiągnąć 114 metrów. To oznaczałoby koniec panowania zapory w Solinie, która od 1968 roku jest najwyższą budowlą tego typu w Polsce, z wysokością nieco ponad 80 metrów. Wszystko wskazuje na to, że Żelazny Most ją przewyższy.
Na początku 2026 roku spółka uzyskała decyzję środowiskową pozwalającą na kontynuację rozbudowy, zatwierdzoną w gminach i wydaną z rygorem natychmiastowego wykonania. To otwiera drogę do złożenia pełnej dokumentacji o pozwolenie budowlane u wojewody.
Dlaczego trzeba go podnosić
Złoża miedzi w rejonie Legnicy, Lubina i Głogowa mają starczyć jeszcze na 40 do 50 lat wydobycia. Każdy kolejny rok produkcji oznacza kolejne miliony ton odpadów, dla których trzeba znaleźć bezpieczne miejsce. Przedstawiciele KGHM podkreślają, że podwyższenie zbiornika pozwoli wydłużyć produkcję miedzi w Polsce o przynajmniej kilkanaście lat. Bez rozbudowy Żelaznego Mostu, wydobycie musiałoby zostać ograniczone znacznie wcześniej.
Zbiornik rośnie nie na boki, ale w górę. Teren wokół niego jest już zabudowany polami i lasami, więc jedynym kierunkiem rozwoju pozostaje wysokość.