Dodał, że wystarczył jeden dzień słonecznej pogody, aby cześć osób zapomniała o panującej epidemii. Ludzie wybrali się pojeździć na motocyklach czy urządzali grille. W tym gronie znaleźli się ukarani miłośnicy siatkówki.
"Zasady wprowadzone w celu zatrzymania rozprzestrzeniania się wirusa takie jak - zakaz korzystania z miejsc rekreacji, ograniczenie wyjścia z domu, zakaz grupowania się czy urządzania innych zgromadzeń i widowisk - zupełnie tych osób nie interesowały"
– powiedział Ruciński.
Policjant zaznaczył, że jeśli wychodzimy z domu pobiegać, na plażę czy na grilla, inne osoby, widząc, to również decydują się wyjść.
"To może lawinowo przerwać izolację. Tylko współdziałając, możemy zwalczyć tę chorobę. Osoby łamiące zakazy nie mogą liczyć na bezkarność, bo idzie o dobro nas wszystkich"
– podkreślił Ruciński.