Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

W wypadku zginęły dwie osoby. Podejrzany zniknął

Policja poszukuje mężczyzny, który podejrzewany jest o spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie osoby. 42-letni Kamil B. uciekł ze szpitala na Podkarpaciu i leczył się w Poznaniu. Policja ruszyła jego śladem.

Do tragedii doszło 22 sierpnia przed godz. 8. Na drodze krajowej nr 9 w Głogowie Małopolskim w wyniku wypadku życie straciły dwie osoby. Jednak podejrzany o spowodowanie wypadku zniknął.

Jak ustaliła rzeszowska prokuratura, kierujący BMW 42-letni Kamil B. "umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym". Uderzył czołowo w nadjeżdżającą z naprzeciwka Kię. Na miejscu zginęła kierująca pojazdem i jedna z pasażerek. Druga w stanie zagrożenia życia trafił do szpitala.

Uciekł ze szpitala

Do jednej z rzeszowskich placówek trafił także sprawca. Miał trafić do aresztu na trzy miesiące, jednak sąd wziął pod uwagę okoliczności - ciężką sytuacją zdrowotną oraz stan psychiczny jego i żony związany ze stratą dziecka miesiąca wcześniej - i zastosował wobec niego środki wolnościowe.

42-latek pod koniec sierpnia uciekł ze szpitala, w którym przebywał. W ślad za nim ruszyła policja. Po tych wydarzeniach sąd zadecydował o aresztowaniu go.

Jak informują media, śledczy mieli informację, że mężczyzna leczy się w Poznaniu, ale został wypisany z tamtejszego szpitala zanim udało się go zatrzymać. "Miał opuścić placówkę w czasie, gdy kończyło się posiedzenie sądu w jego sprawie. Nie wiadomo, gdzie się obecnie znajduje" - przekazało radio RMF FM.

Trwają poszukiwania mężczyzny.

 

 

Źródło: niezalezna.pl, rmf24.pl

NAJNOWSZE Polska