Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wypuścił z aresztu gangstera, bo "zamknął go" sędzia rekomendowany przez obecną KRS. Teraz ściga członków Rady

Minister sprawiedliwości, Adam Bodnar, powołał rzecznik dyscyplinarnego ad hoc, który ma zająć się sędziami-członkami Krajowej Rady Sądownictwa. W tę rolę wcieli się sędzia z Wrocławia, Cezariusz Baćkowski. Prokurator Michał Ostrowski zauważył, że w przeszłości Baćkowski uznał za nielegalny areszt wobec członka grupy przestępczej tylko dlatego, że o aresztowanie decydował sędzia powołany przez prezydenta RP Andrzeja Dudę.

Autor:

Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że Adam Bodnar powołał specjalnego rzecznika dyscyplinarnego "do spraw" sędziów Krajowej Rady Sądownictwa. Został nim sędzia z Wrocławia Cezariusz Boćkowski. Jego działania mają dotyczyć pracy KRS po 2018 roku. Resort przekazał, że Boćkowski będzie prowadził sprawy 18 sędziów, w tym m.in. przewodniczącej Rady, sędzi Dagmary Pawełczyk-Woickiej.

Pawełczyk-Woicka uznała, że rzecznik "będzie szukał, aż coś znajdzie", a samo postępowanie to "nie jest zwykłe postępowanie wyjaśniające, a nękanie określonej grupy ludzi według kryteriów, które powinny być neutralne".

Dziwię się, że w ogóle znaleźli sędziego do brudnej roboty spoza ścisłego grona kierownictwa stowarzyszeń sędziowskich - stwierdziła szefowa KRS.

Natomiast prokurator Michał Ostrowski, Zastępca Prokuratora Generalnego, zwrócił uwagę na jedną z decyzji jakie podjął w ostatnim czasie Baćkowski, sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.

"Uznał za nielegalny areszt wobec członka grupy przestępczej, zajmującej się wielomilionowymi wyłudzeniami na szkodę wielu pokrzywdzonych, którym "wciskano" jako legalne, faktycznie kradzione samochody, w tym w Niemczech. Dlaczego sędzia Cezariusz tak stanowczo orzekł? Ano tylko dlatego, że w sądzie okręgowym o tym areszcie orzekał sędzia powołany przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę"

- napisał prok. Ostrowski.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej