Olga Doleśniak-Harczuk za materiał „Chodź, pokażę Ci największy burdel Europy”, który ukazał się w miesięczniku „Nowe Państwo”, otrzymała Nagrodę im. Stefana Żeromskiego za publikacje o tematyce społecznej ufundowaną przez BP Europa SE Oddział w Polsce.
Tomasz Duklanowski za cykl publikacji dotyczących Marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego otrzymał Nagrodę Watergate za dziennikarstwo śledcze ufundowane przez Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Wielkie gratulacje dla Tomka Duklanowskiego. Oprócz procesów, doniesień do prokuratury i ataków, dostał też nagrodę, która w pełni mu się należy. Trzeba się cieszyć, bo to odrobina normalności
- powiedział nam redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz.
Tomasz Duklanowski jako pierwszy pisał o relacjach byłych pacjentów marszałka Grodzkiego, którzy twierdzili, że wręczali mu pieniądze za leczenie.
W styczniu 2020 r. Duklanowski opisał zeznania pacjentów Grodzkiego.
Lubi szybkie i luksusowe samochody. Gdy był szczecińskim radnym, chwalił się swoimi podróżami w najdalsze zakątki świata. Jak twierdzi kilku jego byłych pacjentów, kiedy brał od nich pieniądze, nie wahał się nawet przez chwilę. – Wyciągnąłem 1500 złotych. Profesor przyjął te pieniążki, nie przeliczał i włożył do szuflady w swoimi biurku. W ogóle się nie wzbraniał, przyjął je tak, jakby dostał comiesięczną wypłatę – mówi jeden z pacjentów.
Również w styczniu tego roku, Duklanowski ujawnił relację pacjenta, który miał zapłacić Grodzkiemu, bo nie chciał "wyglądać jak Frankenstein".
Pan Marek przybywał prawie dwa miesiące na oddziale torakochirurgii, gdzie ordynatorem był dr Tomasz Grodzki. Za to, by po operacji szyto mu ranę tak, żeby „nie wyglądał jak Frankenstein”, zapłacił 500 złotych. O żadnej fundacji nie było mowy. Według niego za pieniądze można tam było sobie kupić lepszą opiekę, załatwić przyjęcie do szpitala, a także mieć szpitalną salę tylko dla siebie
- pisał dziennikarz "GP".
Już ponad 50 świadków obciąża swoimi zeznaniami marszałka Senatu, a funkcjonariusze CBA wciąż docierają do kolejnych osób. Pojawiają się coraz to nowe dramatyczne świadectwa byłych pacjentów prof. Tomasza Grodzkiego
- informował Duklanowski w lutym.