Śmierć dwóch kobiet oraz kontrowersyjna aktywność mec. Pawła Kozaneckiego, który z zajścia wyszedł bez szwanku - tym żyła Polska pod koniec września ub.r. O ile zakończone niedawno postępowanie nie dotyczy samego wypadku, o tyle rozstrzygnięcie rokuje szybkie finały pozostałych dwóch spraw - jednej bezpośrednio powiązanej ze śmiertelnym zajściem drogowym.
Postępowanie dyscyplinarne przeciwko mec. Kozaneckiemu zakończyło się pod koniec kwietnia br. Sąd rozpoznawał okoliczność ugodzenia przez adwokata dobrego imienia prokuratora oraz samej Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Prokuratora prowadzącego postępowanie przygotowawcze w sprawie, którą zajmował się również mec. Kozanecki. Pozwany tym razem nie skorzystał z możliwości odroczenia.
- Pan mecenas się stawił, uczestniczył w rozprawie. Postępowanie zostało zrealizowane i zakończone - przekazała nam rzecznik Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi adw. Anna Mrożewska.
- Od wyroku przysługuje odwołanie po doręczeniu wszystkim stronom odpisu orzeczenia wraz z uzasadnieniem - słyszymy.
Na to mec. Kozanecki na czternaście dni. Wówczas sprawą zajmie się Wyższy Sąd Dyscyplinarny przy Naczelnej Radzie Adwokackiej. Jeśli odwołanie nie wpłynie, wyrok się uprawomocni.
Co z wnioskiem ministerstwa?
W kwietniu informowaliśmy też o wniosku, jaki z polecenia wiceministra sprawiedliwości Sebastiana Kalety, resort skierował do Sądu Dyscyplinarnego Okręgowej Izby Adwokackiej w Łodzi. Wyrażono w nim oczekiwanie rychłego zawieszenia w czynnościach służbowych mec. Kozaneckiego.
Pismo dotarło dopiero w ubiegłym tygodniu. Informuje nas o tym rzecznik dyscyplinarny ORA w Łodzi mec. Edmund Pryca. - Trafiło do akt sądowych i to sąd podejmie decyzję. Wniosek Ministerstwa Sprawiedliwości skierowano do konkretnej sprawy - tłumaczy nam.
„Konkretnej sprawy”, czyli wszczętej 22 listopada ub. r. Dotyczy aktywności mecenasa w mediach społecznościowych, bezpośrednio po śmiertelnym wypadku. Chodzi m.in. o sławetne już „trumny na kółkach”. Po wnioskach o odroczenie postępowań, termin kolejnego wyznaczono na 11 maja br.
O ile najwyższą karą w postępowaniu dyscyplinarnym może być wydalenie z adwokackiej braci, o tyle wynik trwającego śledztwa może być bardziej dotkliwy dla mec. Kozaneckiego. Tutaj doszło do przełomu.
Wypadek z udziałem Kozaneckiego. Jest ekspertyza
Jak przekazał nam rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny, „ekspertyza biegłego wpłynęła na początku miesiąca”.
- Prokurator zapoznaje się z nią, żeby stwierdzić, czy jest pełna i niesprzeczna. Zgodnie Kodeksem postępowania karnego z opinią mają prawo zaznajomić się strony, które mogą też złożyć wnioski dowodowe. Mam nadzieję, że po połowie miesiąca prokurator podejmie dalsze decyzje, co do toku postępowania. Na razie o treści opinii nie informujemy
- słyszymy dalej.
Pytany o wachlarz decyzji prokuratora prowadzącego sprawę, Stodolny precyzuje:
„może podjąć sprawę przeciwko albo ją umorzyć. Jeśli uzna, że opinia jest niewystarczająca, może zawnioskować o dalsze czynności”.
Przypomina na koniec, że wnioski dowodowe mogą też złożyć strony, po zapoznaniu się z opinią.