To już dziewiąta edycja wyścigu, organizowanego przez byłych GROM-owców. Impreza rozegrała się na terenie byłego poligonu, przez lata służącego żołnierzom do treningu i szkoleń.
Trasa ekstremalnego biegu wynosiła ok. 25 kilometrów, jeśli obyło się bez karnych rund. Biegła przez bagna, wąskie kanały porośnięte pokrzywami czy czynną żwirownię. Zawodnicy musieli zmierzyć się też z pokonaniem zbiorników wodnych czy strzelaniem z karabinków GROT. Wszystko to w pełnym umundurowaniu w upalny dzień.
Ukończenie biegu to jednak nie tylko predyspozycje fizyczne. Na trasie czekały też zadania umysłowe, z którymi mierzyli się adepci. Najważniejsza jednak była umiejętność pracy w zespole. Wąskim, bo starty odbywały się w duecie, jednak na mecie musieli zjawić się jednocześnie.
Całość imprezy uświetnił pokaz lotniczy z Orlen Grupy Akrobacyjnej „Żelazny”. Wszystko to w rytm ciężkich brzmień zespołu DiAnti.