24-latek wybrał się na spacer po mieście wraz z kolegą. Obaj byli nietrzeźwi i mocno pobudzeni. Jeden z nich swoją agresję postanowił wyładować na zaparkowanych wzdłuż ulicy pojazdach.
Kopnięciami wgniatał karoserię, wybijał szyby i niszczył lusterka. Zgłoszenie o tym policjanci otrzymali około godziny 17. Skierowany na miejsce patrol szybko zlokalizował mężczyzn. Okazało się, że zniszczenia pojazdów dokonał 24-latek; uszkodził dwa samochody. Grozi mu kara pozbawienia wolności do pięciu lat
– powiedział Ruciński.
Dodał, że oprócz zniszczenia samochodów, w tym przypadku należy potępić także zachowanie obu mężczyzn, którzy w czasie rozprzestrzeniania się epidemii zamiast zostać w domu, zdecydowali się "pospacerować" po mieście.