Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wulgaryzmy na grupie Polski 2050. "Mam to po tacie" - "tłumaczy" minister kultury

"Ja się tego nie wstydzę, po prostu mam to po śp. tacie. I tyle. Tata mówił bardzo mocnym słowem" - tak sprawę wulgarnych wiadomości na wewnętrznej grupie Polski 2050 "tłumaczyła" Marta Cienkowska, minister kultury i dziedzictwa narodowego w rządzie Donalda Tuska.

Autor:

W styczniu TVN24 ujawnił, że pod koniec 2025 roku na jednym z komunikatorów utworzono grupę o nazwie „2026”, do której należała część polityków Polski 2050. Tworzyli ją zwolennicy Szymona Hołowni. Działo się to jeszcze przed wyborami na nowego szefa partii. 

Członkiem grupy była Marta Cienkowska, minister kultury i dziedzictwa narodowego. Polityk próbowała przekonywać partyjnych kolegów, że wybory na przewodniczącego ugrupowania należy przełożyć w czasie. Wzywała także innych członków grupy, by chętniej wypowiadali się na ten temat. Ale - używając wulgaryzmów. 

Takie wiadomości wysyłała Cienkowska

Przypominamy, wiadomości brzmiały:

  • "Nie da się przesunąć tych wyborów na świętego nigdy? Albo wywalić tych wszystkich cudownych walczących ze sobą kandydatów na zbity pysk?"
  • "J***ć przychylne media. Jak zmienimy zarząd i się weźmiemy do roboty, to wszyscy zapomną o tej napierd****ce i planowanym przez nas przewrocie".

Gdy treści te obiegły przestrzeń medialną, Cienkowska była krytykowana za wulgarne słownictwo. Tym bardziej, że stoi ona na czele ministerstwa kultury. 

Temat jej wiadomości na grupie - powrócił dziś w rozmowie z TVN24. Jak wytłumaczyła się polityk? 

"Mam to po tacie"

Minister stwierdziła, że była zaskoczona faktem, iż jej prywatne rozmowy "ukazały się w przestrzeni publicznej".  

Natomiast nie będę oszukiwać, że takiego języka używam na co dzień w prywatnych rozmowach. Myślę, że każdy z nas trochę go używa

– stwierdziła.

Zwracając się do dziennikarza, powiedziała: "nigdy pan nie usłyszy ode mnie w przestrzeni publicznej takiego języka, bo wydaje mi się, że to jest kwestia odpowiedzialności za swoje słowa publicznie wypowiadane".

Natomiast w przestrzeni prywatnej ja się tego nie wstydzę, po prostu mam to po śp. tacie. I tyle. Tata mówił bardzo mocnym słowem 

– rzuciła.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej