Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Włamywacz schwytany na gorącym uczynku. Co się stało?

Za pierwszym razem zdołał dokonać kradzieży, ale za drugim jego przestępcze plany pokrzyżowali czujni pracownicy budowy i zaalarmowani przez nich policjanci. Zatrzymany w trakcie ucieczki z miejsca włamania 37-latek usłyszał dzisiaj dwa zarzuty. Za przestępstwa, o które jest podejrzany grozi mu do 10 lat więzienia.

Autor:

Do zatrzymania 37-latka doszło w minioną środę (18.08.21) po tym, jak toruńscy policjanci zostali zaalarmowani o podejrzanym mężczyźnie jadącym w kierunku Torunia. Z relacji zgłaszającego wynikało, że może to być złodziej. W okolicach Szosy Bydgoskiej policjanci z komisariatu Toruń Śródmieście zauważyli opisanego mężczyznę, którego zatrzymali.

W toku prowadzonych czynności okazało się, że pracownicy budowy w Czarnym Błocie, gm. Zławieś Wielka, już kilka dni temu zauważyli pojazd kręcący się nieopodal wykonywanej przez nich inwestycji. Początkowo sądzili jednak, że ktoś wybrał się na grzyby. Kiedy w środę po skończonej pracy ponownie zaobserwowali to samo auto, jeden z przezornych pracowników zrobił jego zdjęcie, a o swoich obserwacjach zawiadomił kierownika. Ten przyjechał na miejsce i widząc, że bynajmniej nie ma do czynienia z poszukiwaczem grzybów próbował zajechać mu drogę własnym pojazdem. Sprawca jednak uciekł w kierunku Torunia, gdzie ostatecznie został zatrzymany przez mundurowych..

Podczas przeszukania policjanci znaleźli skradzione tego dnia mienie. 37-latek usłyszał dwa zarzuty. Odpowie teraz za włamanie i kradzieże. Za przestępstwa, o które jest podejrzany grozi mu do 10 lat więzienia.

Odzyskane łupy wkrótce wrócą do prawowitego właściciela.

 

Autor:

Źródło: kujawsko-pomorska.policja.gov.pl, Niezależna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska