Zamknięcie tężni i fontanny wymusiła epidemia koronawirusa.
Wójt poinformował, że otwarte zostaną też inne miejsca, które służą rekreacji: wiaty w Jaworzu Górnym i Nałężu, amfiteatr, jak również przyległe do niego tereny rekreacyjne wraz z parkingiem, park wypoczynkowo-rekreacyjny "Stary Basen", a także obiekty sportowe. Ograniczenia obowiązują nadal na placach zabaw.
W Jaworzu, które niegdyś było uzdrowiskiem, w tężni i fontannie stosowana jest solanka z ujęcia w Zabłociu w pobliskiej gminie Strumień. Ma ona kilkunastokrotnie wyższe zasolenie niż woda w Bałtyku. Korzystnie działa na układ oddechowy i tarczycę.
Jaworze jest jedną z najstarszych miejscowości na Śląsku Cieszyńskim. W 1862 r. właściciel dóbr jaworzańskich, hrabia Maurycy Saint Genois, założył pierwsze uzdrowisko na tak zwanym wówczas Śląsku Austriackim. Specjalny patent wydał Śląski Urząd Krajowy w Opawie. W przeszłości z uroków Jaworza-Zdroju korzystali m.in.: Wincenty Pol, Maria Konopnicka, Aleksander Kotsis, Jan Karłowicz, Julian Tuwim, Ignacy Daszyński czy Melchior Wańkowicz. Maria Dąbrowska napisała tu część "Nocy i dni".
W 1906 r. Jaworze zmieniło właściciela. Hrabiowska familia Larischów nie interesowała się uzdrowiskiem. Trzy lata później opawski urząd zawiesił jej status, choć zabiegi lecznicze, jak hydroterapia czy kąpiele borowinowe, były prowadzone. W międzywojniu powstawały m.in. sanatoria dla kobiet oraz dzieci. Starania o odzyskanie statusu zniweczyła jednak wojna.