Według polityka, który był dziś gościem red. Michała Rachonia w programie „Raport Polityczny” w TVP Info, podobny cel mają działania polskiej opozycji nakierowane na zablokowanie reelekcji Andrzeja Dudy.
– Opozycja przeżywa straszną frustrację, ponieważ obawia się, że przegra z kretesem wybory i przez kilka lat rząd Prawa i Sprawiedliwości we współpracy z prezydentem Andrzejem Dudą będą mogli dokończyć reformy, które zapowiadaliśmy jeszcze kilka lat temu, część z nich już w lipcu 2015 r., wiele z nich zostało zrealizowanych, ale są jeszcze kwestie do dokończenia
– tłumaczył Waszczykowski”.
Zdaniem byłego szefa polskiej dyplomacji w działaniach opozycji, która najpierw sprzeciwiała się wyborom 10 maja, a teraz chce je przesunąć na termin po zakończeniu kadencji, „nie ma logiki”.
– My to widzimy również z perspektywy Brukseli, gdzie opozycja polska wykorzystuje również brukselskie instytucje, aby napaść na Polskę, aby kłamać o tym, co się dzieje w Polsce. Tu nie ma prawnej ani państwowej logiki
– wskazywał.
W tym kontekście eurodeputowany skomentował treść raportu komisji PE zajmującej się prawami człowieka, w którym zarzucono Polsce „stwarzanie zagrożenia dla praworządności, demokracji, praw człowieka i wartości europejskich”.
– Ten dokument praktycznie został podyktowany przez ośrodki krajowe w Polsce: opozycyjnych dziennikarzy i polityków. Ten raport jest niemożliwy do napisania przez europosłów spoza Polski tym bardziej z krajów tak oddalonych jak Hiszpania
– mówił Waszczykowski odnosząc się do osoby autora raportu, Juana Fernando Lopeza, europosła wywodzącego się z lewicowej PSOE. Przeciw polityce tej partii wielokrotnie protestowały w Hiszpanii środowiska prorodzinne i chrześcijańskie.
Witold Waszczykowski przypomniał, że kilka tygodni wcześniej Lopez sam pytał polityków polskiej opozycji, jak im pomóc, „ale nie pomóc w rzekomej naprawie demokracji w Polsce czy wymiaru sprawiedliwości, tylko jak pomóc zaatakować rząd”.