Urszula Żurańska z Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów im. Jolanty Brzeskiej opowiadała o wielu spotkaniach z lokatorami budynku przy Marszałkowskiej. "Z naszej praktyki ostatnich lat wynika, że najskuteczniejszym 'czyścicielem' okazuję się być Miasto Stołeczne" - mówiła. Opowiedziała o budynku, który bez żadnych konsultacji został przeznaczony do sprzedaży rozporządzeniem prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Podkreśliła przy tym, że takie rozporządzenie nie jest żadnym aktem prawnym.
Szczególnie wstrząsający moment konferencji prasowej nadszedł, gdy opowiedziała historię konkretnej rodziny.
- W sądzie na marszałkowskiej odbędzie się sprawa eksmisyjna trzyosobowej rodziny. Pozwanym jest również sześcioletni chłopiec - przekazała.
Opowiedziała, że „w mieszkaniu rodzina zamieszkuje od ponad 20 lat”. - Zajmowali się babcią. Po jej śmierci wystąpili o umowę najmu - dodała.
W jej ocenie - jak mówiła - „bezdusznością, na granicy z bezczelnością jest wysyłanie pozwu do sześcioletniego dziecka o eksmisję”. - To jest po prostu nieludzkie - mówiła do dziennikarzy.
Odpowiedzialność Rafałowi Trzaskowskiemu wytknął obecny na konferencji Sebastian Kaleta.
- Nie wyobrażam sobie, aby prezydent Warszawy, który chce być prezydentem całej Polski, pozywał sześcioletnie dziecko o eksmisję
- mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości, apelując do mediów o zainteresowanie się sprawą.
CZY RAFAŁ TRZASKOWSKI CHCE EKSMISJI 6 LATKA?
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) May 8, 2025
Szokujące informacje przekazały dzisiaj działaczki ruchów lokatorskich w Warszawie. Urzędnicy Rafała Trzaskowskiego pozywają nawet małe dzieci o eksmisję. Koniecznie zobaczcie‼️ pic.twitter.com/sMgDbH1aXN