Wiceszef klubu KO, Marcin Kierwiński odnosząc się do inicjatywy prezydenta, powiedział, że jest to próba odwrócenia dyskusji publicznej od słabości rządów PiS.
Na pytanie, czy zagłosuje za prezydenckim projektem zapewnił, że "nie poprze żadnej poprawki konstytucji, którą zgłosi PiS".
- Z ludźmi, którzy łamią konstytucję, którzy mają za nic polską konstytucję, po prostu nie wolno konstytucji zmieniać - podkreślił.
Zaznaczył przy tym, że ustawa zasadnicza jest najwyższym aktem prawnym.
- I ja nie chcę, żeby była zmieniana przez ludzi, którzy jej nie szanują - dodał.
Sztabowiec Rafała Trzaskowskiego i zarazem poseł Koalicji Obywatelskiej Cezary Tomczyk stwierdził zaś w TVN24, że:
- Jesteśmy przeciwni możliwości adoptowania dzieci przez pary jednopłciowe, więc nie ma sporu w tym znaczeniu. To jest nasze ostateczne zdanie w tej sprawie
– powiedział Tomczyk.
Złożenie projektu zmiany konstytucji, tak aby wprost zapisane w niej było, że wykluczone jest przysposobienie dziecka przez osobę pozostającą w związku jednopłciowym, Andrzej Duda zapowiedział w sobotę w Szczawnie-Zdroju (Dolnośląskie).
Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski poinformował, że dzisiaj o godz. 11.30 odbędzie się uroczyste podpisanie projektu ustawy o zmianie konstytucji przez prezydenta, po czym projekt ten zostanie skierowany do Sejmu.
Potrzebę zmiany konstytucji Spychalski tłumaczył tym, że główny konkurent Andrzeja Dudy w wyborach Rafał Trzaskowski "najpierw mówi o tym, że dopuszcza adopcję dzieci przez pary jednopłciowe, a później deklaruje, że nie dopuszcza". "Widać, że jest takie niebezpieczeństwo i trzeba to wpisać (do konstytucji)" - mówił.