Wygłaszając oświadczenie wstępne podczas debaty unijna komisarz ds. wewnętrznych Ylva Johansson przypomniała, że "państwa członkowskie muszą bronić granic Unii Europejskiej i muszą przestrzegać praw człowieka".
- W zarządzaniu granicami państwa członkowskie muszą przestrzegać nie tylko praw podstawowych i wartości unijnych, ale także w pełni szanować europejskie przepisy środowiskowe. Europejska dyrektywa siedliskowa ma bardzo jasne zapisy. Jeśli jakiś projekt może potencjalnie wpłynąć na obszary Natura 2000, to wówczas władze muszą przeanalizować czy takie skutki nie będą negatywne. I muszą dołożyć wszelkich starań, by takich skutków uniknąć. Jeżeli się okaże, że dany projekt będzie poważnie wpływał na środowisko, to rząd może podjąć decyzję, by go kontynuować, ale tylko w przypadku, gdy interes publiczny odgrywa rolę nadrzędną
- powiedziała Szwedka.
Jak informuje rmf24.pl, Johansson poinformowała również, że skierowała do polskiego rządu list, w którym wezwała do "zapewnienia o zgodności budowy muru z prawem środowiskowym UE". List ten - według ustaleń portalu - miał być wysłany 29 kwietnia i był to efekt nacisków ze strony europarlamentarnej komisji ds. ochrony środowiska naturalnego. Już wcześniej decyzja o budowie zapory wywoływała sprzeciw części grup w PE, szczególnie EPL, Lewicy i Zielonych.
Biedroń chce reakcji KE
Dziś podczas debaty uaktywnili się również polscy eurodeputowany tych frakcji. Elżbieta Łukacijewska z PO (EPL) wątpiła w odstraszająca rolę zapory i porównała ją do muru na granicy USA i Meksyku. - W przypadku ochrony granic takim kosztem może być ingerencja w środowisko naturalne. Podstawowe jest jednak pytanie, czy planowana budowa muru na granicy z Białorusią, (...) odstraszy potencjalnych uchodźców? Śmiem wątpić.- twierdziła.
W podobnym tonie wypowiadał się przedstawiciel lewicy, Robert Biedroń. - Ludzie zawsze znajdą sposób, żeby przeskoczyć każdy mur. Żeby znaleźć bezpieczniejsze miejsce. Zwierzęta niestety nie są w stanie sobie tak poradzić - przekonywał.
- Dlaczego łamiecie prawo? Na co czekacie państwo w Komisji Europejskiej? Czemu kolejna procedura naruszenia nie została jeszcze w tej sprawie wszczęta?
- pytał Biedroń w PE.
Biedroń w PE 🤮🤮🤮 pic.twitter.com/v86yzukao8
— AnkaPolska 🇵🇱 #BabiesLivesMatter (@AnkaPolska) May 5, 2022
O "opamiętanie" apelował do przedmówców europoseł PiS (EKR_ Joachim Brudziński, przypominając, że mamy do czynienia z wojną hybrydową.
Według rmf24.pl Komisja nie spieszy się z reakcją i czeka na odpowiedź strony polskiej na przesłany przed tygodniem list.