We wtorek zgłoszenia o próbach oszustw napływały do dyżurnych policji w powiatach: wysokomazowieckim, zambrowskim i łomżyńskim. Jak poinformował zespół prasowy podlaskiej policji, w tym ostatnim do 70-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza policji i przekonał ją, że synowa tej pani spowodowała wypadek i na "załatwienie sprawy" potrzebne są pieniądze.
Kobieta przekazała oszustom 20 tys. zł.
Kilka dni temu w Łomży oszuści posługiwali się opowieścią o grupie przestępczej zajmującej się podrabianiem dokumentów, a dzwoniącym był rzekomy funkcjonariusz CBA. Tu wszystkie próby były nieudane. Przed miesiącem w Augustowie przestępcy przekonywali, że potrzebna jest pomoc komuś z rodziny. Małżeństwo z tego miasta straciło w ten sposób blisko 100 tys. zł - przekonane, że pomaga chorej córce.
Biorąc pod uwagę aktywność oszustów w regionie, podlaska policja wystosowała kolejny apel o zachowanie szczególnej ostrożności i nieprzekazywanie pieniędzy obcym, zanim nie skontaktujemy się z osobą, do której gotówka miałaby trafić. Przypomina przy tym, że tzw. legendy, czyli wersje zdarzeń przedstawiane przez oszustów, mogą być bardzo różne; mogą się oni podawać nie tylko za wnuczka lub innego członka rodziny, ale np. za policjantów (w jednej z ostatnich prób pojawiła się też wersja z funkcjonariuszem CBŚP) czy pracowników różnych instytucji.
Powtórzyła też apel do rodzin osób starszych, by przypominały bliskim o zagrożeniach i opisywali, jak działają oszuści. Policja podkreśla, że sama nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy i nigdy nie dzwoni z takim żądaniem, nie informuje też telefonicznie o prowadzonych działaniach.
- głosi policyjny apel.
Policja przypomina, że funkcjonariusz, który podejmuje czynności służbowe w cywilu, i nie jest umundurowany, musi podać stopień, imię i nazwisko, i okazać legitymację służbową w taki sposób, aby było możliwe odczytania numeru i nazwy organu wydającego legitymację oraz nazwiska policjanta.