Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ustawa "lex szarlatan" skierowana do TK - prezydent ma własną propozycję. Oto szczegóły

Kancelaria Prezydenta przygotowała swój projekt ustawy, który ma chronić pacjentów przed pseudomedycznymi praktykami, oszustami oraz osobami nakłaniającymi chorych do rezygnacji ze skutecznego leczenia. - Pan prezydent proponuje swoje rozwiązanie prawne, które z jednej strony skutecznie będzie chronić pacjentów, a z drugiej strony surowo i bezwzględnie karać szarlatanów - poinformował rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz.

Autor:

Ustawa "lex szarlatan" skierowana do TK 

Prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego budzącą duże kontrowersje ustawę określaną jako "lex szarlatan". Jednocześnie Pałac Prezydencki przedstawił własną propozycję zmian, która ma uderzać w osoby nakłaniające chorych do rezygnacji ze skutecznego leczenia. W najpoważniejszych przypadkach, gdy działania tzw. szarlatana doprowadzą do śmierci pacjenta projekt przewiduje nawet 15 lat więzienia.

Decyzję dotyczącą rządowej ustawy prezydent uzasadnił wątpliwościami dotyczącymi zastosowanych w niej środków. Jak podkreślił, państwo ma obowiązek chronić pacjentów przed oszustami żerującymi na chorobie i ludzkim strachu, zwłaszcza gdy dla zysku odciągają oni chorych od skutecznego leczenia.

Cel tej ustawy jest słuszny, ale problemem mogą okazać się proponowane w niej środki, na co uwagę zwracało wiele organizacji pacjentów, pracodawców i stowarzyszeń, które skierowały swoje listy do Kancelarii Prezydenta

– wskazywała głowa państwa.

Dziś przedstawiciele prezydenta zaprezentowali alternatywne rozwiązanie.

Prof. Czauderna: cel słuszny, ale pojawiło się wiele wątpliwości

Prof. Piotr Czauderna, doradca społeczny prezydenta, zwrócił uwagę, że dawno żadna ustawa dotycząca ochrony zdrowia nie wywołała tak wielu sprzecznych reakcji.

Jak wskazał, sam cel walki z pseudomedycznymi praktykami jest słuszny, szczególnie w przypadkach, gdy prowadzą one do przerwania skutecznego leczenia albo zastosowania terapii mogących poważnie zaszkodzić pacjentowi.

Niewątpliwie cel ustawy jest szczytny i godny poparcia. Chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa Polaków przed pseudomedycznymi praktykami, które mogą prowadzić do wstrzymania leczenia i poważnych konsekwencji zdrowotnych

– mówił.

Ekspert zaznaczył jednak, że znacznie więcej kontrowersji wzbudziła część ustawy odnosząca się do tzw. dezinformacji medycznej. Krytycy wskazywali m.in. na nieprecyzyjne pojęcia, możliwość ingerencji w swobodę debaty naukowej oraz bardzo szerokie kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta.

Pojawiły się zarzuty o ograniczanie swobody wymiany myśli naukowej, wolności poglądów i prowadzenia badań naukowych. Pojawiły się też zarzuty dotyczące nadmiernych kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta

– wyjaśnił Czauderna.

Jak dodał, Kancelaria Prezydenta analizowała również rozwiązania funkcjonujące w innych państwach oraz rekomendacje Światowej Organizacji Zdrowia.

Pałac Prezydencki przedstawia własny projekt

Szczegóły inicjatywy prezydenta przedstawił jego rzecznik Rafał Leśkiewicz. Projekt zakłada przede wszystkim zmiany w Kodeksie karnym oraz w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

Pan prezydent proponuje swoje rozwiązanie prawne, które z jednej strony skutecznie będzie chronić pacjentów, a z drugiej strony surowo i bezwzględnie karać szarlatanów

– oświadczył Leśkiewicz.

Według rzecznika problemem rządowej ustawy było potraktowanie w podobny sposób zarówno osób rzeczywiście oszukujących pacjentów, jak i legalnie działających przedsiębiorców.

Nie może być tak, że w jednym worku znajdą się oszuści i uczciwi przedsiębiorcy. Projekt pana prezydenta Karola Nawrockiego uderza w rzeczywistych naciągaczy, oszustów i przestępców

- zaznaczył.

Leśkiewicz wskazał m.in. na przedsiębiorców działających w branży zielarskiej, dietetycznej czy związanej z medycyną komplementarną. Jak zapewnił, zgodnie z prezydencką propozycją legalnie prowadzona działalność ma pozostać bezpieczna.

Nowe przestępstwo. Do trzech lat więzienia

Jednym z najważniejszych elementów projektu jest wprowadzenie do Kodeksu karnego nowego typu przestępstwa, nakłaniania do niebezpiecznych decyzji zdrowotnych.

Karze do trzech lat więzienia będzie podlegała osoba, która, stosując przemoc, groźbę, podstęp, nadużywając zależności bądź zaufania, wykorzystując bezradność i stan zdrowia, nakłania pacjenta do rezygnacji ze zleconego leczenia medycznego lub do stosowania niebezpiecznych praktyk, co naraża go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu

– przekazał Leśkiewicz.

Kary mają być wyższe, jeżeli ofiarą takich działań będzie osoba ciężko chora, np. pacjent onkologiczny. W takim przypadku sprawcy miałoby grozić od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Nawet 15 lat więzienia za doprowadzenie pacjenta do śmierci

Projekt uzależnia wysokość kary także od rzeczywistych konsekwencji dla zdrowia pacjenta. Jeżeli osoba zmanipulowana przez tzw. szarlatana zrezygnuje z leczenia albo podejmie niebezpieczną praktykę i wskutek tego pogorszy się jej stan zdrowia, odpowiedzialność sprawcy ma być odpowiednio surowsza.

W przypadku ciężkiego uszczerbku na zdrowiu projekt przewiduje karę od roku do 10 lat więzienia.

Najsurowsze sankcje mają dotyczyć przypadków zakończonych śmiercią chorego.

Jeżeli pacjent w wyniku manipulacji i działań szarlatanów umrze, wówczas kara więzienia wynosi od dwóch do 15 lat

- poinformował rzecznik prezydenta.

Leśkiewicz zaznaczył, że prezydencki projekt ma jednocześnie chronić wolność debaty naukowej, badań i wyrażania opinii.

Apelujemy do rządzących, do pana marszałka, do przedstawicieli polskiego parlamentu, by ten projekt trafił jak najszybciej do prac parlamentarnych i został uchwalony

– zakończył.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska