W wydanym postanowieniu wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości Unii europejskiej Lars Bay Larsen zobowiązał Polskę do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary pieniężnej w wysokości 1 mln euro dziennie, "licząc od dnia doręczenia Polsce tego postanowienia do dnia, w którym to państwo członkowskie wypełni zobowiązania, wynikające z postanowienia z dnia 14 lipca 2021 r., lub - w braku zastosowania się do tego postanowienia - do dnia wydania ostatecznego wyroku".
Kara została nałożona na Polskę z uwagi na to, że nie zawiesiła stosowania przepisów krajowych, odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.
- Polska nie może odpuścić. Ci, którzy odpuszczają, pokazują słabość
- powiedział w programie Tomasza Sakiewicza "Polityczna kawa" europoseł PiS Ryszard Czarnecki.
- Widać wyraźnie różnicę między tym, co robi KE, która jest bardziej spolegliwa, a bardzo ideologicznym podejściem PE i w dużej mierze TSUE. Co Polska może zrobić? Przygotować listę wet, czyli tych ważnych dla UE decyzji, które Polska może taktycznie zablokować, albo opóźnić wprowadzenie ich w życie
- wskazał.
- To dosyć twarda gra, ale pewne kraje to czyniły
- stwierdził, przypominając casus Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.
- Płacimy coraz wyższą składkę członkowską, ale mniej więcej w roku 2028-2029 Polska stanie się płatnikiem NETTO - będzie utrzymywać UE, będzie jej sponsorem, donatorem. Wtedy tym bardziej możemy sobie odliczyć (nałożone kary - przyp. red.). Radzę w tej sprawie zachować spokój, nie wpadać w histerię i twardo negocjować
- punktował Czarnecki.