Jak poinformowała podkarpacka policja, do kradzieży relikwii doszło w styczniu br. Wówczas proboszcz kościoła pod wezwaniem Chrystusa Króla w Tarnobrzegu zawiadomił policjantów o kradzieży relikwiarza.
Policjanci ustalili, że sprawca włamał się do gabloty, w której był relikwiarz i go zabrał, następnie zostawił go u swojej znajomej, a sam uciekł z miasta i ukrywał się przed organami ścigania. W lutym br. funkcjonariusze odzyskali skradziony relikwiarz.
"Policjanci pracujący nad sprawą ustalili miejsce pobytu sprawcy kradzieży. Trop prowadził do Krakowa, gdzie mężczyzna został zatrzymany. Okazał się nim 31-letni mieszkaniec Tarnobrzega. Mężczyzna w przeszłości był już notowany za przestępstwa kryminalne"
– podała policja.
31-latek został przesłuchany i usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Mężczyzna przyznał się do winy. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 10 lat więzienia.