Lider PO stwierdził, że mali przedsiębiorcy - niezależnie od poglądów politycznych - znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji.
Wcześniej w czwartek Tusk odwiedził zakład budowy kotłów grzewczych Przemysława Greczki w Ksawerowie. Przedsiębiorca zaprezentował dwa rachunki za ogrzewanie swojej firmy gazem - ze stycznia 2021 r. wynoszący ok. 2,7 tys. zł i ze stycznia 2022 r. - na prawie 9 tys. zł.
"Według tarczy antyinflacyjnej VAT staniał z 23 proc. do 5 proc. Jeśli chodzi o konsumentów, którzy będą kupowali gaz do domu, to ma to znaczenie, bo oni zapłacą mniej. Ale dla mnie, dla przedsiębiorcy, nie ma to znaczenia, bo VAT jest podatkiem, z którego my nie korzystamy"
- podkreślił Greczka.
Tusk dodał, że z punktu widzenia przedsiębiorców, którzy potrzebują gazu i prądu w procesach produkcyjnych, czasowe, 2-3-miesięczne obniżenie VAT-u nie ma żadnego znaczenia.
Z kolei Iwona Wdowiak właścicielka zakładu fryzjerskiego, który był następnym punktem wizyty Tuska w Pabianicach, zwróciła uwagę na fakt, że usługi fryzjerskie objęte są 8-procentowym VAT-em, a kosmetyczne - aż 23-procentowym. Jej zdaniem, tak wysokie opodatkowanie sprawia, że prowadzące najczęściej jednoosobowe działalności kosmetyczki będą tracić pracę.
Nie wszyscy mieszkańcy Pabianic byli przyjaźnie nastawieni do lidera PO. Na ulicznym spotkaniu jeden z nich zapytał go, dlaczego występuje jedynie w wybranych stacjach telewizyjnych.
Inny uczestnik spotkania zadał pytanie dotyczące "donoszenia do UE na Polskę" w sprawie tzw. mniejszości seksualnych.
Jeszcze w czwartek lider PO ma zaplanowane spotkania z przedsiębiorcami w Tomaszowie Mazowieckim i Piotrkowie Trybunalskim.